Dorota Kania potwierdza, że Duda staje się wrogiem. "Ma doradców z przeszłością w WSI"

Dorota Kania lustruje otoczenie Andrzeja Dudy
Dorota Kania lustruje otoczenie Andrzeja Dudy Fot. Filip Klimaszewski / AG
Andrzej Duda jest podatny na "nietrafne sugestie swojego toczenia", w którym pierwsze skrzypce grają "ludzie związani w przeszłości z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. Taką tezę postawiła redaktor naczelna TV Republika Dorota Kania.

Kania, znana na prawicy jako czołowa lustratorka, współautorka bestsellerowej serii "Resortowe dzieci", teraz bierze na celownik prezydenta. Sygnał do ataku poszedł już wcześniej. Redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz wprost mówi, że przy okazji konfliktu z Antonim Macierewiczem prezydent złamał konstytucję, za co przecież grozi Trybunał Stanu.



Kania uzupełniła kartotekę Dudy o kolejny zarzut. "15 sierpnia przypada Święto Wojska Polskiego. W tym dniu zwyczajowo przyznawane są nominacje generalskie. Niestety, prezydent Andrzej Duda zdecydował, by w tym roku tak się nie stało. To fatalna decyzja, bo w polskiej armii wciąż brakuje godnych następców, nominowanych jeszcze w czasach ministra Aleksandra Szczygły, generałów poległych pod Smoleńskiem" - pisze w swoim tekście na Niezalezna.pl.

Dziennikarka jasno opowiada się po stronie szefa MON. Jego działania "przywracają świetność" polskiej armii, a Duda pokazuje swoją konfliktowość. "Według nieoficjalnych informacji za odmową nominacji stoją Paweł Soloch i jego doradcy z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, za niektórymi z nich ciągnie się przeszłość w Wojskowych Służbach Informacyjnych" – stwierdza Kania.

Na koniec zauważa, że prezydent zapisze się w pamięci jako ten, "który zablokował tak bardzo potrzebne nominacje, zwłaszcza teraz, gdy Rosja pokazuje swoją siłę".

Przypomnijmy, że głowa państwa złamała tradycję i ogłosiła, że 15 sierpnia nie będzie nominacji generalskich. Decyzja jest wynikiem otwartej wojny z ministrem obrony narodowej.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...