Pielgrzym Macierewicza. To wiceminister Szatkowski został "wysłany" do prezydenta Dudy z propozycją chwilowego rozejmu

Tomasz Szatkowski jest podsekretarzem stanu w MON
Tomasz Szatkowski jest podsekretarzem stanu w MON Fot: Tomasz Szatkowski/Facebook
Na Twitterze ogłosił właśnie urbi et orbi, że dołącza do pielgrzymki żołnierskiej na Jasną Górę i nie będzie z nim interakcji. Ale po zablokowaniu przez prezydenta awansów generalskich przedłożonych przez Antoniego Macierewicza, to nie szef MON ani żaden z jego zastępców, ale podsekretarz stanu Tomasz Szatkowski zrobił rajd po wszystkich mediach tłumacząc racje swojego pryncypała. To postać z cienia Macierewicza, ale bardzo ważna.

Lojalny żołnierz ministra, ale także człowiek do specjalnych poruczeń. Był wiceprezesem firmy zbrojeniowej Bumar. Pełnił też obowiązki prezesa TVP z rekomendacji PiS. Nie można wykluczyć, że w przyszłości będzie jeszcze kandydatem na następcę Jacka Kurskiego.



Odpowiedź na "czwarte weto"
Brak obecności w mediach samego Macierewicza oraz jego zastępców Bartosza Kownackiego i Michała Dworczyka można oczywiście wytłumaczyć okresem urlopowym. Ale przecież "czwarte weto” prezydenta wymaga zdecydowanej odpowiedzi. Dlaczego więc na pierwszą linię frontu został wysłany Szatkowski?
Wygląda na to, że Macierewicz został zaskoczony decyzją Andrzeja Dudy i stara się zachowywać dobrą minę do złej gry. Szatkowski ma bowiem opinię merytorycznie przygotowanego fachowca, człowieka kompromisu, a nie wojny.

Wypowiedzi Szatkowskiego pod adresem Andrzeja Dudy w mediach są koncyliacyjne. "Nie wypada mi komentować decyzji prezydenta ws. braku nominacji generalskich" - mówił wpolsce.pl, czyli telewizji braci Karnowskich. "Czekamy na możliwość zaprezentowania naszych rekomendacji panu Prezydentowi" - tłumaczył portalowi wpolityce.pl. "Chcemy współpracy z prezydentem w przygotowywaniu reformy dowodzenia armią” – ogłosił w polscezbrojnej.pl.
– On się zajmował strategicznym przeglądem obronnym, z którego mają wynikać jakieś ważne rekomendacje dla reformy dowodzenia armią. A więc ten obszar sporu między Macierewiczem, a Dudą leży poniekąd w jego kompetencjach – mówi w rozmowie z naTemat Tomasz Siemoniak (PO), były minister obrony narodowej.

Kozak w "Ogniem i Mieczem"
Jak ocenia Szatkowskiego? – To nie jest typ jastrzębia. Z nim można normalnie rozmawiać. Mówi "dzień dobry" i "do widzenia". Jak jest na komisjach sejmowych, to nie wywołuje wielkich emocji. Stara się nie brać udziału w głównym froncie walki politycznej. Oceniam go jako osobę umiarkowaną. A w tej ekipie jak ktoś się normalnie zachowuje, to już się wyróżnia – dodaje Siemoniak.

Być może oficjalnym, czy urzędowym głosem Macierewicza w kontaktach z prezydentem Dudą ma być wiceminister Szatkowski, ale to co rzeczywiście myśli szef MON o głowie państwa najlepiej oddają słowa dr Jerzego Targalskiego, czy dziennikarzy takich jak Dorota Kania, czy Tomasz Sakiewicz.
Kim jest Szatkowski? Ma 39 lat. Jak pisał "Newsweek” szeroka publiczność poznała go po premie­rze "Ogniem i mieczem” w 1999 roku. Jego twarz z wygolonym, kozackim czubem zdobiła w kinach pudełka z popcornem. W młodości minister często statystował. Poza "Ogniem i Mieczem” ma za sobą także epizody m.in w "Panu Tadeuszu" i "Ekstradycji”.

Szatkowski jako jeden z niewielu osób w MON naprawdę jest związany z wojskiem. Ojciec był lotnikiem, on sam, kończąc prawo, pisał pracę o umowie offsetowej na F-16. Był szefem w Narodowym Centrum Strategii i Rozwoju, fundacji która uchodziła za intelektualne zaplecze PiS.

– W kierownictwie MON to jedyny człowiek, który zna dobrze angielski – mówi tygodnikowi "Newsweek” jeden z wojskowych. Z oficjalnego biogramu Szatkowskiego na stronach MON wynika, że jest absolwentem prawa oraz podyplomowych studiów z zakresu bezpieczeństwa narodowego na UW i studiów wojennych w King’s College London.
Współpracował blisko ze Zbigniewem Wassermannem, a potem z Przemysławem Gosiewskim, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej. W latach 2006–2008 zasiadał w Radzie Nadzorczej, a w 2007 był wiceprezesem Bumaru. Zasiadał również w Komisji weryfikacyjnej WSI, którą kierował Macierewicz.

Był prezesem TVP z rekomendacji PiS
W 2009 roku pełnił krótko obowiązki prezesa TVP, a później do 2011 wchodził w skład rady nadzorczej TVP z rekomendacji PiS. Potem rozpoczął współpracę z prezydentem Dudą.
Został członkiem Narodowej Rady Rozwoju, powołanej przez głowę państwa, a później na stanowisko podsekretarza stanu w MON. Jest więc łącznikiem między środowiskiem politycznym prezydenta, a otoczeniem Macierewicza.

Pielgrzymka na Jasną Górę, na którą właśnie wyruszył, to dla Szatkowskiego spacerek. Jak pisała "Polska The Times”, był czas gdy z plecakiem wyruszył w 400-kilometrową pielgrzymkę: z francuskich Pirenejów do hiszpańskiego Santiago de Compostela. To znany od średniowiecza ośrodek kultu.

Średniowieczni pątnicy traktowali takie pielgrzymki jako element resocjalizacji zadany sobie samodzielnie bądź wyrokiem sądu. Szatkowski nie zdradził kolegom w jakiej intencji szedł.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...