Reżyserka "Przekleństw niewinności" i "Marii Antoniny"znów oddaje głos kobietom. Na ekranie Kidman, Dunst i Fanning

Sofia Coppola, "Na pokuszenie"
Sofia Coppola, "Na pokuszenie" Fot. materiały prasowe
Trwa wojna secesyjna. Większość mężczyzn wyjechała na front, w miastach pozostały właściwie same kobiety. To właśnie w realiach wyludnionych plantacji bawełny amerykańskiego Południa toczy się akcja nowego filmu Sofii Coppoli - “Na pokuszenie”.

Na teren szkoły dla dziewcząt prowadzonej przez Marthę Farnsworth (Nicole Kidman) trafia ranny dezerter - John McBurney (Colin Farrell). Mimo że pagony kaprala zdradzają przynależność do armii wroga, dyrektorka postanawia dać swoim uczennicom praktyczną lekcję miłosierdzia i przyjąć mężczyznę pod swój dach. Nietrudno domyślić się, że obecność przystojnego żołnierza wzbudzi w mieszkankach internatu spore emocje.
Film jest adaptacją powieści Thomasa P. Cullinana - “Na pokuszenie” z 1966, oraz remakiem filmu Dona Siegela z 1971, w którym główną rolę zagrał Clint Eastwood. W wersji Coppoli w główną postać męską wciela się Colin Farrell. I o ile w zwiastunach filmowego oryginału najważniejsze będzie nazwisko “Brudnego Harry’ego”, o tyle najnowszą wersję oglądamy oczami bohaterek granych przez Nicole Kidman, Kirsten Dunst i Elle Fanning.



Zmianę perspektywy opowieści na kobiecą doceniło jury festiwalu w Cannes. Sofia Coppola otrzymała tam nagrodę za reżyserię. Co znamienne w tym kontekście, była dopiero drugą kobietą w historii, która odebrała wyróżnienie w tej kategorii.

Skomplikowane relacje emocjonalne, balansujące na styku miłości, pożądania i spinających daną rzeczywistość konwenansów to temat, który Coppola przepracowywała już parokrotnie. Podobnie, jak w "Przekleństwach niewinności" i "Marii Antoninie" niełatwym bagażem emocjonalnym znów obarcza jedną ze swoich ulubionych aktorek, Kirsten Dunst. "Na pokuszenie" to również sprawdzian dla młodziutkiej Elle Fanning, z którą Coppola pracowała wcześniej na planie "Somewhere. Między miejscami". Pierwsze skrzypce, przynajmniej jeśli chodzi o dorobek aktorski, gra tu jednak Nicole Kidman, która wcześniej nie raz udowodniła, że postaci silnych kobiet w ciężkich czasach ewidentnie jej leżą - wystarczy wspomnieć jej rolę we "Wzgórzu nadziei".

Jednoosobową męską przeciwwagę w filmie Coppoli stanowi Colin Farrell. Jako że od pewnego czasu angażuje się on w coraz bardziej wymagające aktorsko projekty, takie jak choćby "Lobster" z 2015 roku, można spodziewać się, że ciężar ten udźwignie.

Artykuł powstał we współpracy z UIP.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...