Niepokorny sędzia nie pozostawia wątpliwości. Ci, którzy przyjmą funkcję od Ziobry, będą oskarżani o "współudział"

Sędzia Bartłomiej Starosta jest przewodniczącym prezydium Forum Współpracy Sędziów
Sędzia Bartłomiej Starosta jest przewodniczącym prezydium Forum Współpracy Sędziów Fot: Bartłomiej Starosta
Sędziowie przygotowują się na czystkę w sądach. Minister Ziobro przez sześć miesięcy może odwoływać bez żadnych ograniczeń prezesów i wiceprezesów, a ich następcy dostaną sześć miesięcy na wymianę sędziów funkcyjnych. Reprezentacja środowiska zrzeszona w Forum Współpracy Sędziów zaapelowała o nieprzyjmowanie funkcji od ministra Zbigniewa Ziobry. – Takie zachowania mogą być ocenione w przyszłości jako współudział w działaniach niezgodnych obowiązującym porządkiem prawnym. – mówi w rozmowie z naTemat Bartłomiej Starosta, sędzia Sądu Rejonowego w Sulęcinie, przewodniczący prezydium Forum Współpracy Sędziów.

Czym jest Forum Współpracy Sędziów?

Sędzia Bartłomiej Starosta: – Jesteśmy nieformalną konferencją sędziów wszystkich szczebli. Każdy sąd mógł wybrać ze swojego grona przedstawicieli. Ja byłem delegatem Sądu Rejonowego w Sulęcinie. W Warszawie odbyło się w czerwcu zebranie delegatów i z tego grona zostało wybrane 15-osobowe prezydium. Następnie doszło do wyborów przewodniczącego i dwóch wiceprzewodniczących.



Jakie cele przed sobą stawiacie, czym chcecie się zajmować?

Wszystkim tym, co jest istotne dla naszego środowiska. Ma się to przekładać na dobro wymiaru sprawiedliwości i obywateli. Takiego reprezentatywnego grona środowiska sędziowskiego jeszcze w Polsce nie było. Chcielibyśmy reprezentować większość środowiska sędziowskiego, ale jeszcze nie wszyscy sędziowie w Polsce wybrali swoich delegatów do Forum. Do tej pory wybrano ponad 200 delegatów.
Czy stawiacie się w opozycji do ministra Ziobry i jego pomysłów na zmiany w wymiarze sprawiedliwości?

Jesteśmy w opozycji, ale do rozwiązań, które kolidują z demokratycznym ustrojem państwa prawnego i trójpodziałem władzy. Nie protestujemy przeciwko konkretnemu ministrowi, ale przeciwko złym rozwiązaniom. Zwracam uwagę, że Zbigniew Ziobro jest Ministrem Sprawiedliwości, a także Prokuratorem Generalnym. Te dwie funkcje połączono i nie da się ich obecnie rozdzielić. Fakt stworzenia przez Prokuratora Generalnego nowej struktury personalnej w prokuraturze co do zasady nie koliduje z ideą państwa prawa. Ale to, że ma już taką możliwość i zapewne będzie to realizował w sądownictwie, wykracza poza standardy demokratyczne.

Więc protestujecie.

Prokuratura dla mnie jako sędziego jest tylko jedną ze stron postępowania. Poza tym, to nie jest tak, że my się sprzeciwiamy niekorzystnym zmianom w wymiarze sprawiedliwości dopiero teraz. My to robimy od lat, tylko do tej pory nikt nas nie słuchał. Ja byłem jednym z sędziów, którzy powstrzymali się od orzekania w 2012 roku, czyli za rządów PO, z uwagi na to, że bezprawnie (co zostało potwierdzone przez Sąd Najwyższy) zostałem przeniesiony przez podsekretarza stanu w MS do innego sądu w ramach tzw. reformy Gowina.
Sędzia Bartłomiej Starosta #WolneSądy

Sędzia Sądu Rejonowego w Sulęcinie, Bartłomiej Starosta: "Wejdźcie na salę rozpraw, większość z nich jest otwarta, zobaczcie jak pracujemy. Nie stójcie już pod sądami, choć to było bardzo ważne. Chcemy poznać Wasze argumenty, chcemy je uwzględnić". #WolneSądy PODAJ DALEJ

Opublikowany przez Wolne sądy na 7 sierpnia 2017
Szerokim echem odbił się wasz apel do środowiska, by sędziowie nie przyjmowali awansów od Ziobry w związku z nową ustawą o ustroju sądów powszechnych. Jak to zostało odebrane?

Jest za wcześnie, aby mówić o odbiorze tego apelu w środowisku sędziowskim, ponieważ został on podany do publicznej wiadomości zaledwie kilka dni temu. Wiem, że popiera ten apel prezes największego stowarzyszenia SSP Iustitia, które skupia około 3500 sędziów, sędzia Krystian Markiewicz. Dotarło do mnie także kilka głosów krytycznych, ale właściwie tylko od osób zatrudnionych od niedawna w Ministerstwie Sprawiedliwości albo takich, które wynikają trochę z niezrozumienia treści naszego apelu. Niektórzy sędziowie pytają, czy dotyczy tych osób, które już sprawują funkcje.

I co odpowiadacie?

Podkreśliliśmy w apelu, że chodzi nam wyłącznie o powoływanie prezesów i innych sędziów funkcyjnych w trybie tej nowej ustawy. Nam chodzi o sytuacje, w której aktualni prezesi sądów zostaną odwołani bez podania powodów, a na to zezwala ustawa, a wolne miejsca po nich zostaną zajęte przez innych sędziów, wskazanych arbitralnie przez Prokuratora Generalnego.
To jest wbrew jakimkolwiek standardom etycznym, by odwoływać kogoś bez jakiegokolwiek uzasadnienia takiej decyzji, a zwłaszcza bez konkretnych zarzutów i wbrew opinii lokalnego środowiska. Po ostatniej zmianie ustawy nie mamy już na to żadnego wpływu, ale możemy apelować do sędziów żeby nie wrażali zgody na objęcie nowych funkcji na tych zasadach. Uważamy, że przyjmowanie takich funkcji jest co najmniej nie fair w tych okolicznościach. Sędzia powinien skupić się przede wszystkim na orzekaniu, bo tego oczekują od nas obywatele i w każdej sytuacji ma obowiązek zachowywać się przyzwoicie. Przestrzegania jeszcze wyższych standardów oczekujemy od osób zajmujących funkcje w sądach.

Czyli spodziewacie się czystki personalnej w sądach, ale czy za tym waszym apelem idzie wskazywanie palcem, czy napiętnowanie "czarnych owiec” w środowisku?

Nie ma takiego planu. Będziemy na pewno monitorować sytuację. Także inne organizacje takie jak "Watchdog” czy "Court Watch” będą to robić. Natomiast zwracamy uwagę, że takie zachowania mogą być ocenione w przyszłości jako współudział w działaniach niezgodnych z obowiązującym porządkiem prawnym. Nic więcej na temat konsekwencji nie mówimy.

Jest to więc jakaś forma samoobrony środowiska sędziowskiego?

Nie nazwałbym tak tego. Choć dla mnie jest to trochę samooobrona w tym sensie, że ja pozostanę w tym zawodzie dopóki będę mógł go wykonywać jak prawdziwy sędzia. Wzorce obecnych zmian w sądownictwie są u nas czerpane z Węgier. Wystarczy spojrzeć na to co się wydarzyło w prokuraturze. Prokuratorzy prokuratur rejonowych zostali często podniesieni do rangi prokuratorów okręgowych, a nawet regionalnych i odwrotnie. Można również odnieść wrażenie, że o powołaniu kolejnych sędziów do Trybunału Konstytucyjnego nie zawsze decyduje ich dorobek zawodowy. Obecnie nie mamy podstaw do tego, by uważać, że powszechne sądownictwo będzie potraktowane w jakiś inny, lepszy sposób.
Napisaliście list do prezydenta. Chcecie wpłynąć na nowe ustawy o Sądzie Najwyższym i KRS?

Chcielibyśmy wykorzystać szansę jaką Pan Prezydent nam daje, bo zadeklarował że będzie konsultował ze środowiskiem sędziowskim te nowe projekty. Jako, że zawiązaliśmy się niedawno, jest to pierwsza taka okazja żeby zabrać głos. Teraz wszystko zależy od tego czy Pan Prezydent odpowie na naszą propozycję. Uważam, że przy tej okazji można będzie porozmawiać również o usprawnieniu procedur i np. wzmocnieniu kadrowym sądów poprzez powołanie większej ilości asystentów sędziów. Ja jestem szeregowym sędzią rejonowym i myślę, że mógłbym Panu Prezydentowi przekazać wiele istotnych informacji, bo wiem jak wygląda praca sędziego na co dzień.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...