Ktoś wprowadził Kaczyńskiego w błąd? Jednak nie spotkał się z przedstawicielami środowiska żydowskiego

Czy Jarosław Kaczyński wiedział, że spotyka się z osobami, które nie mają upoważnienia do reprezentowania środowisk żydowskich?
Czy Jarosław Kaczyński wiedział, że spotyka się z osobami, które nie mają upoważnienia do reprezentowania środowisk żydowskich? fot. twitter.com/MrJonnyDaniels
Pamiętacie "owocne spotkanie Kaczyńskiego z przedstawicielami środowisk żydowskich"? Okazuje się, że owszem, do spotkania doszło, ale miało mniej więcej tę samą rangę, co słynne już posiedzenia "przy kawie i ciasteczkach". A ci, którzy przyszli na spotkanie z prezesem PiS nie mają mandatu do reprezentowania środowisk żydowskich.

Media obiegła niedawno wiadomość, że przewodniczący Prawa i Sprawiedliwości spotkał się z przedstawicielami środowisk żydowskich. Miało to mieć związek z publikacją w "Washington Post", w której Żydzi prosili przywódcę Polski o potępienie narastającej fali antysemityzmu nad Wisłą. Przywódca się spotkał z kilkoma Żydami, a zdjęcie z tego spotkania obiegło świat.
I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie jeden szczegół. Ci, którzy przyszli na spotkanie z prezesem Kaczyńskim nie mieli mandatu do reprezentowania środowisk żydowskich w Polsce. Informują o tym w liście otwartym faktyczni przedstawiciele, reprezentujący 12 różnych organizacji.



– Nie odmawiamy żadnej organizacji żydowskiej ani poszczególnym osobom prawa do spotykania się z politykami i dyskutowania o sprawach Żydów. Apelujemy jednak o niewystępowanie w "imieniu środowisk żydowskich" bez stosownego upoważnienia – czytamy w komunikacie.
Oświadczenie organizacji żydowskich
do opinii publicznej

W minioną środę rabini Szalom Dow Ber Stambler i Eliezer Gurary oraz panowie Artur Hofman i Jonny Daniels spotkali się z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim jako zaproszeni przez niego „przedstawiciele środowisk żydowskich w Polsce". W ocenie Jonny'ego Danielsa, „to było nieprawdopodobnie miłe spotkanie, pełne wzajemnego zrozumienia, w trakcie którego rozmawialiśmy o historii Żydów, ale także o przyszłości Żydów w Polsce”.

Nie odmawiamy żadnej organizacji żydowskiej ani poszczególnym osobom prawa do spotykania się z politykami i dyskutowania o sprawach Żydów. Apelujemy jednak o niewystępowanie „w imieniu środowisk żydowskich” bez stosownego upoważnienia.

Oświadczamy, że żadna z wymienionych osób nie reprezentuje „środowisk żydowskich”, co najwyżej siebie lub własne organizacje – te, które, jak skądinąd zasłużone, świeckie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów i chasydzki ruch Chabad-Lubawicz, pozwoliły, z różnych powodów, mianować się reprezentantami polskiego środowiska żydowskiego w kontaktach ze światem polityki.

Czynią to bez naszej zgody.

Sergiusz Kowalski, przewodniczący Żydowskiego Stowarzyszenia B'nai B'rith w RP,

Michael Schudrich, naczelny rabin RP,

Lesław Piszewski, przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP,

Anna Chipczyńska, przewodnicząca Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie,

Joanna Sobolewska-Pyz, przewodnicząca Stowarzyszenia Dzieci Holocaustu,

Tomasz Miedziński, przewodniczący Stowarzyszenia Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej,

Piotr Wiślicki, przewodniczący Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce,

Jonathan Ornstein, przewodniczący Centrum Społeczności Żydowskiej JCC Kraków,

Agata Rakowiecka, przewodnicząca Centrum Społeczności Żydowskiej JCC Warszawa,

Krzysztof Urbański, przewodniczący Stowarzyszenia Drugie Pokolenie – Potomkowie Ocalałych z Holokaustu,

Gołda Tencer, dyrektorka Fundacji Szalom,

Grażyna Pawlak, dyrektorka Fundacji im. prof. Mojżesza Schorra.

Z kim zatem spotkał się prezes PiS? Byli ro rabini Szalom Dow Ber Stambler i Elizer Guary, a także Artur Hofman i Johny Daniels. Wszyscy ocenili spotkanie jako bardzo owocne i przebiegające w miłej atmosferze. Podobno spotkanie było pełne wzajemnego zrozumienia, szkoda tylko, że było to zwykłe spotkanie bez większego znaczenia.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...