Serial TVP robi furorę. Gigantyczna kolejka kandydatów na aktorów ciągnęła się przez starówkę w Lublinie

Kandydatów na aktorów nie odstraszył nawet rzęsisty deszcz.
Kandydatów na aktorów nie odstraszył nawet rzęsisty deszcz. Kamil Pitucha/Agencja Gazeta
Casting do nowej odsłony "Wojennych Dziewczyn”, serialu Telewizji Polskiej, spowodował kolejkę chętnych w Lublinie, która osiągnęła rozmiary od Trybunału Koronnego aż po Bramę Krakowską.

Mieszkańcy Lublina dziwili się, dlaczego w niedzielę na Starym Mieście nagle ustawiła się gigantyczna kolejka. Była też ona, jak się później okazało, świetną reklamą castingu, bo dołączali do niej nawet ludzie, którzy wcześniej nie myśleli o kandydowaniu na aktorów.



Lubelska gazeta "Dziennik Wschodni" rozmawiała z rodziną, która przebywała w pobliskiej restauracji. Pan Arkadiusz wraz z dwoma synami postanowił spontanicznie spróbować swych sił, gdy kelnerzy poinformowali go o powodzie kolejki. Jego syn Aleksander powiedział, że "fajnie byłoby zobaczyć się w telewizji”.

Z kolei 12-letnia Małgorzata przyszła na casting wraz z mamą i młodszym bratem. Jak powiedziała, przed próbą swych sił nie odstraszy jej nawet deszczowa pogoda.

Casting zorganizowała agencja Outsider z Krakowa, która pochwaliła się, że zainteresowanie jest ogromne, bo już na starcie, o godzinie 13.30, chętnych było około 400 osób. A casting trwał do godziny 20. Paweł Mlak z Outsidera zauważył, że to nie pierwszy raz, gdy w Lublinie są tak ogromne kolejki. Poprzednio zdarzało się tak przy okazji poszukiwania aktorów statystów do "Wołynia” czy "Carte Blanche”.

"Wojenne Dziewczyny” rozgrywają się w czasach okupacji hitlerowskiej, którą widzimy z perspektywy trzech młodych Polek. Na progu dorosłości dostały od okrutnego losu wojnę, która okazała się najstraszliwszym doświadczeniem ich życia.

źródło: "Dziennik Wschodni"

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...