Kobiety wydają, mężczyźni oszczędzają? Ten raport weryfikuje finansowe stereotypy

Raport Deutsche Bank – „Portret zamożnego Polaka” weryfikuje finansowe stereotypy
Raport Deutsche Bank – „Portret zamożnego Polaka” weryfikuje finansowe stereotypy Fot. 123rf.com / dolgachov
Kobiety są bardziej emocjonalne, mężczyźni – bardziej pragmatyczni. To stara jak świat stereotypowa prawda. Kolejna dotycząca płci i finansów każe etykietkę z napisem „skłonność do podejmowania ryzyka” przypinać raczej do garnituru niż garsonki. Podobne, wzajemnie wykluczające się przekonania można mnożyć, pytanie tylko po co, skoro istnieją twarde dane, pozwalające tworzyć finansowy portret Polek i Polaków odpowiadający rzeczywistości – przynajmniej tej statystycznej.

Próbę zdefiniowania tego, jak do finansów podchodzą kobiety, a jak mężczyźni, podjęli twórcy raportu Deutsche Bank zatytułowanego: „Portret zamożnego Polaka – Klienta Premium”. Badanie przeprowadzono wśród osób zarabiających ponad 7,5 tys. netto miesięcznie – czyli przedstawicieli wyższej klasy średniej. Jest to grupa o tyle reprezentatywna w kontekście wspomnianej analizy, że jej członkowie, mając zabezpieczone podstawowe potrzeby finansowe, powinni teoretycznie w większym stopniu przywiązywać wagę do oszczędzania i inwestowania posiadanego kapitału.

Przypuszczenia te znajdują potwierdzenie w raporcie: tylko 21 proc. osób definiowanych jako zamożne nie buduje kapitału na przyszłość, podczas gdy w skali całej populacji odsetek ten wynosi 43 proc. I choć Klienci PREMIUM równie chętnie, co ogół Polaków, odkładają pieniądze na rachunkach oszczędnościowych (odpowiednio: 33 i 30 proc.), to jeśli chodzi o inne formy lokowania kapitału są grupą zdecydowanie aktywniejszą. Lokaty posiada 27 proc. osób zamożnych (w skali ogółu jest to 18 proc.), w nieruchomości inwestuje 18 proc. z nich (w porównaniu z 7 proc. ogółu), a w waluty i kruszce – 13 proc. (w skali Polski – zaledwie 4 proc.).

Jeśli więc różnicę w sposobach pomnażania kapitału pomiędzy zamożnym a przeciętnym Polakiem można opisać zero-jedynkowo – albo oszczędza, albo nie oszczędza – to podział na kobiety i mężczyzn w ramach tej pierwszej grupy ilustruje inną zależność.

– Różnice w wyborze metod pomnażania kapitału pomiędzy mężczyznami a kobietami są wyraźne w przypadku najbardziej bezpiecznych form oszczędzania – czytamy w raporcie Deutsche Bank.
Portret zamożnego Polaka - klienta premium
Raport Deutsche Bank

42 proc. kobiet odkłada nadwyżki finansowe na koncie oszczędnościowym, wśród mężczyzn zwolenników tego rozwiązania jest mniej aż o 15 pkt proc. Podobnie jest w przypadku lokat: wybiera je 31 proc. kobiet z tej grupy i tylko co czwarty mężczyzna (25 proc.).

– Z analizy badania wyłania się dość charakterystyczny, obecny także w ogólnej populacji, podział postaw ze względu na płeć respondentów. Okazuje się, że kobiety w swoich wyborach finansowych są dużo bardziej zachowawcze i potrzebują więcej czasu, by przekonać się do nowych rozwiązań oraz silniej niż mężczyźni odczuwają potrzebę posiadania pogłębionej wiedzy na temat funkcjonowania produktów inwestycyjnych – tłumaczy Monika Szlosek, dyrektor Bankowości Detalicznej i Inwestycyjnej Deutsche Bank Polska.
Monika Szlosek
Dyrektor Bankowości Detalicznej i Inwestycyjnej Deutsche Bank Polska

Kobiety na pierwszym miejscu zwykle stawiają bezpieczeństwo. Wchodząc w rolę inwestora, starają się znaleźć pewnego rodzaju kompromis, tak by w swoje finanse, które wpływają na życie dzieci i współmałżonka, wkomponować podstawowy element bezpieczeństwa. Dopiero gdy faktycznie nabiorą zaufania do instytucji finansowej, jej doradców i rozwiązań, które oferuje, przekonują się do zakupu bardziej zaawansowanych produktów, takich jak fundusze inwestycyjne.

O tym, że kobiety darzą wybrane instytucje finansowe zaufaniem, mówią statystyki dotyczące inwestowania w fundusze. Z raportu Deutsche Bank wynika, że w tej kategorii pod względem liczbowym panowie wcale nie mają przewagi, bo ten rodzaj lokowania funduszy wybiera 12 proc. kobiet i 6 proc. mężczyzn.

– Kobiety ewidentnie stawiają na zachowania bezpieczniejsze i dające gwarancję ochrony kapitału, nie stronią od fachowej porady i ewentualnej pomocy. Z kolei domeną mężczyzn jest większa skłonność do podejmowania ryzyka niosącego nie tylko zagrożenie popełnienia błędu, lecz także i większe korzyści ekonomiczne – tłumaczy profesor Małgorzata Bombol ze Szkoły Głównej Handlowej.
prof. Małgorzata Bombol
Szkoła Główna Handlowa

Sam proces decyzyjny jest także interesujący. U mężczyzn jest typowym działaniem „liniowym”, zorientowanym na szybkie osiągnięcie celu. Z kolei u kobiet jest on wielowątkowy, często tzw. „zawracający” do punktu wyjścia pod wpływem nowych informacji – dotyczy to szczególnie zbierania informacji o możliwościach inwestycyjnych oraz porównań alternatyw wyboru. Kobiety częściej szukają psychologicznego potwierdzenia słuszności samego wyboru inwestycyjnego (tu zdiagnozowano ważną rolę doradcy finansowego).

Pytani o to, jaka kwota zapewniłaby im podstawowe bezpieczeństwo finansowe, Klienci PREMIUM najczęściej wymieniali sumę 100 tys. złotych (35 proc.). Co ciekawe, suma ta okazała się wystarczającą „poduszką bezpieczeństwa” aż dla 41 proc. kobiet. Dla porównania próg bezpieczeństwa finansowego ustawiło na tym poziomie zaledwie 30 proc. mężczyzn. Panowie zdecydowanie pewniej się czują, mając znacznie większe zabezpieczenie – przekraczające 500 tys. zł. Taką odpowiedź wskazało 32 proc. mężczyzn i 27 proc. kobiet.

Artykuł powstał we współpracy z Deutsche Bank Polska.

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...