Słyszeliście o korupcyjnych zarzutach dla Sławomira Nowaka? No to jednak prawda jest nieco inna

Sławomir Nowak jest czysty. Zarzuty dotyczyły programu antykorupcyjnego w ukraińskiej agencji drogowej, którą prowadzi.
Sławomir Nowak jest czysty. Zarzuty dotyczyły programu antykorupcyjnego w ukraińskiej agencji drogowej, którą prowadzi. Fot. Anna Krasko / Agencja Gazeta
"Nareszcie!!!" – napisał na Twitterze były minister transportu Sławomir Nowak. Jego radość wynika z tego, iż do mediów dotarła informacja, że zarzuty korupcji nie dotyczą jego osoby. Na Ukrainie Nowa pełni obowiązki szefa agencji drogowej. Firma ta znalazła się pod lupą prokuratury. Czy zachwyt Sławomira Nowaka jest jednak uzasadniony?

Dziś pisaliśmy o tej sprawie. Urząd antykorupcyjny NAPK postawił podległej Nowakowi instytucji zarzut naruszenia przepisów prawa ustawy o zapobieganiu korupcji. Media opisywały sprawę tak, jakby dotyczyła bezpośrednio jego osoby. Np. jeden z ukraińskich portali napisał wprost: "Szefa Ukrawtodoru uznano za winnego korupcji".



Gdy media powtarzały tę wersję, Nowak nie krył wściekłości.
Teraz jak wychodzi na to, że w sprawę zamieszany jest nie Sławomir Nowak... lecz podległa mu firma Ukrawtodor. To ukraińska agencja rządowa, odpowiednik polskiej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Sławomir Nowak

"Sprawy związane z walką z korupcją mają dla mnie najwyższą wagę. Jestem wdzięczny NAPK za uwagi do pracy Ukrawtodoru i za wskazanie braków w opracowanym wcześniej programie antykorupcyjnym. Wyciągnęliśmy już odpowiednie wnioski w stosunku do osoby odpowiedzialnej za to."

Źródło: "Gazeta Wyborcza"
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...