Rosyjski parlamentarzysta uznał szanse Polski na otrzymanie reparacji wojennych za "zerowe". Ciekawie to uzasadnił

Władimir Putin
Władimir Putin Fot. Plavevski / Shutterstock.com
Rosyjski parlamentarzysta Władimir Dżabarow ocenił dziś szanse Polski na otrzymanie reparacji wojennych zarówno od Rosji, jak i Niemiec jako równe "zeru". Jego zdaniem oświadczenia w tej sprawie to "droga do donikąd".

Kilka tygodni temu rosyjski senator Aleksiej Puszkow w swoim wpisie na Twitterze nazwał postulaty członków PiS szaleństwem. Dodał, że Rosja powinna zastanowić się nad wystawieniem rachunku Polsce za wyzwolenie z hitlerowskiej okupacji.



Dziś poparł go wiceszef komisji spraw zagranicznych Rady Federacji Władimir Dżabarow. Ocenił bowiem, że perspektywy otrzymania przez Polskę reparacji wojennych zarówno od Rosji, jak i od Niemiec, są "zerowe". Jak to wyjaśnił? W jego opinii zaraz po II wojnie światowej Polacy "praktycznie za darmo otrzymali ziemie Prus Wschodnich" i "nie powinni się uskarżać". – Niech więc najpierw rozliczą się za te ziemie – zaznaczył.

Sprawa reparacji wojennych podzieliła nie tylko polityków, ale i Polaków. Z sondażu IBRiS przeprowadzonego dla Radia Zet wynika, że 51 proc. badanych uważa, iż Polska nie powinna wystąpić o odszkodowanie do Niemiec za straty poniesione w II wojnie światowej. Przeciwnego zdania jest 42 proc. respondentów. Badanie wykonano 24 i 25 sierpnia na próbie 1 100 osób. Wśród polityków Prawa i Sprawiedliwości w ostatnim czasie coraz głośniej mówi się o żądaniu rekompensaty za straty jakie Polska poniosła w wyniku II wojny światowej. Minister Antoni Macierewicz stwierdził wczoraj w TVP Info, że "trudno mu sobie wyobrazić polskiego polityka, który jest gotowy działać na szkodę państwa polskiego, odmawiając Polsce, należnej rekompensaty za straszliwe zniszczenia i cierpienia, jakie poniosła". Na słowach raczej się to skończy, bowiem wiceminister spraw zagranicznych Marek Magierowski przyznał oficjalnie, iż nasz kraj reparacji się zrzekł (co później MSZ prostowało). Także władze w Berlinie są przekonane, że roszczenia te są nieuzasadnione.

Co ciekawe, od Niemiec polski rząd chce się domagać reparacji wojennych, z kolei od Rosji – niekoniecznie. O to zapytał administrator profilu "Dane publiczne" na Twitterze. Z odpowiedzi, jaką otrzymał z MSZ wynika bowiem, że reparacje wojenne ze strony Rosji polskich władz nie interesują. A przynajmniej – w ogóle nie podjęto tego tematu. "Kwestia ewentualnych odszkodowań za straty podczas II wojny światowej nie była poruszana w rozmowach z przedstawicielami Rosji w ostatnich latach. MSZ nie posiada wiedzy o ewentualnych szacunkach dot. kwot ww. odszkodowań" – wyjaśniło ministerstwo kierowane przez Witolda Waszczykowskiego.

źródło: Onet.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...