Korea Północna wcale nie musi atakować. Kim Dzong Un może wywołać katastrofę, która pogrąży sąsiadów

To, co się dzieje wokół Korei, to już nie są żarty. W niedzielę przeprowadzono szóstą próbę nuklearną.
To, co się dzieje wokół Korei, to już nie są żarty. W niedzielę przeprowadzono szóstą próbę nuklearną. Fot. YouTube.com P
Chińscy uczeni ostrzegają, że góra, pod którą przeprowadzono pięć prób nuklearnych, a także tę ostatnią, niedzielną, może się zapaść. A to z kolei może doprowadzić do radioaktywnego skażenia, w tym również sąsiadujących z Koreą Północną państw.

Pracownicy chińskiego uniwersytetu są zgodni, że wszystkie próby atomowe zostały przeprowadzone w tym samym miejscu – w punkcie testowym Punggye-ri (miasto w północno-wschodnim rejonie kraju). Również ta niedzielna – najsilniejsza. Jej efektem było płytkie trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,3. Władze Korei Północnej oficjalnie przyznały się do przeprowadzenia próby nuklearnej. Wstrząs dotknął rejon na północ od Kimchaek, gdzie już poprzednio Korea Północna testowała broń jądrową. Według przewodniczącego parlamentarnej komisji obrony w Seulu bomba miała cztero-, a nawet pięciokrotnie większą moc niż ta, którą Amerykanie zrzucili podczas II wojny światowej na Nagasaki (1945).



Według doniesień zagranicznych mediów, które cytują Wanga Naiyana, byłego prezesa Chińskiego Stowarzyszenia Nuklearnego, kolejny wybuch może spowodować, że góra się zapadnie i będziemy mieć do czynienia z "katastrofą ekologiczną". Wang nazywa to "zerwaniem dachu". – Jeśli góra się zawali, to z dziury, która po niej pozostanie może wydobyć się wiele złych rzeczy – stwierdził w rozmowie z "South China Morning Post".
Może to spowodować wyciek promieniotwórczy w całym regionie, w tym w Chinach.

Cały świat potępił Koreę Północną za ostatnią próbę nuklearną. Również polskie władze. Marek Magierowski, wiceszef MSZ, wystosował notę potępiającą przeprowadzenie przez KRLD szóstej próby nuklearnej.

źródło: Scmp.com; Dailymail.co.uk
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...