Karczewski bezwzględny dla rzecznika prezydenta. "Gdybym był szefem Łapińskiego, zwolniłbym go"

Marszałek Karczewski
Marszałek Karczewski Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Prezydencki rzecznik zebrał się na szczerość i pokazał, jaka jest rola Beaty Szydło w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Na jego słowa natychmiast zareagował Stanisław Karczewski. – Gdybym był szefem Łapińskiego, zwolniłbym go – napisał na Twitterze marszałek Senatu.

Wczoraj prezydencki rzecznik Krzysztof Łapiński szczerze odpowiedział na pytania dziennikarzy. Ci w nawiązaniu do informacji o tym, że prezydent Duda miał zażądać od premier Szydło dymisji szefa MON, zapytali go o sytuację w rządzie. – Mogę powiedzieć tak, że jakieś oczekiwania co do zmian w rządzie to sprawa tak poważna, a prezydent na pewno – bo mi to powiedział – nie omawiał ich z prezesem Jarosławem Kaczyńskim – powiedział Łapiński podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy. I zrobił to w dniu, gdy szefowa rządu otrzymała tytuł "Człowieka Roku" w Krynicy.
Do tych słów na Twitterze odniósł się marszałek Senatu. "Słowa @kplapinski o wpływie PBS na skład rządu świadczą o braku kompetencji albo złym wychowaniu. Gdybym był jego szefem zwolniłbym go" – stwierdził stanowczo Stanisław Karczewski.
Zanim Krzysztof Łapiński został rzecznikiem prezydenta, był m.in. zastępcą rzecznika PiS (Marcina Mastelerka), pracował w sztabie wyborczym Beaty Szydło. Słynął z tego, że jako poseł PiS szczerze mówił, co sądzi o tej partii.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...