Mamy kłótnię w rodzinie. Politycy PiS posprzeczali się tak zażarcie, że musiała interweniować policja

Poseł PiS Marek Matuszewski nie chciał dzielić się z lokalnymi dziennikarzami szczegółami awantury, mówiąc, że to wewnętrzna sprawa partii.
Poseł PiS Marek Matuszewski nie chciał dzielić się z lokalnymi dziennikarzami szczegółami awantury, mówiąc, że to wewnętrzna sprawa partii. Małgorzata Kujawka/Agencja Gazeta
Działacze Prawa i Sprawiedliwości tak bardzo się pokłócili, że zaognioną sytuację musiała uspokoić wezwana na miejsce policja. Poszło o procedury przy płaceniu składek. Sprawę jako pierwszy opisał lokalny portal z Sieradza.

Dziennikarze portalu SieradzToMy ustalili, że w poniedziałek 4 września w biurze poselsko-senatorskim w Sieradzu doszło do awantury pomiędzy działaczami PiS. Fakt interwencji potwierdził rzecznik sieradzkiej policji Paweł Chojnowski.
Problemy zaczęły się podczas wpłacania przez działaczy składek na powiatowe struktury Prawa i Sprawiedliwości. Lokalni politycy chcieli zapłacić składki także za swoich znajomych i członków rodziny, którzy nie mogli przyjść na spotkanie, na co nie chciały zgodzić się władze partii, które zażądały pełnomocnictw.



Kłótnia osiągnęła takie natężenie, że musiała przyjechać policja. Funkcjonariuszom w pięć minut udało się uspokoić obie strony konfliktu. Poseł PiS Marek Matuszewski nie był zbyt wylewny w rozmowie z sieradzkim portalem. Powiedział, że doszło do niepotrzebnych emocji i sprawa zostanie wyjaśniona. Nie wdawał się w szczegóły i powiedział, że to wewnętrzna sprawa partii.

źródło: SieradzToMy
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...