W jednym rzędzie z Turcją i Mołdawią. Tak nas widzi kolejna bardzo ważna europejska organizacja

Rada Europy opublikowała raport o zagrożeniach rządów prawa w Polsce.
Rada Europy opublikowała raport o zagrożeniach rządów prawa w Polsce. Przemek Wierzchowski/Agencja Gazeta
Jest już raport o zagrożeniach dla rządów prawa w Polsce, który przygotowała komisja prawna Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Komisja wskazuje też na zagrożenia dla niezawisłości sądów i trójpodziału władzy. Obok Polski w raporcie są wymienione Bułgaria, Rumunia, Mołdawia i Turcja.

Raport zatytułowano "Nowe zagrożenia dla rządów prawa w krajach członkowskich Rady Europy: wybrane przykłady". Jego autorem jest poseł niemieckiej CDU Bernd Fabritius.



Według komisji "głównie w Bułgarii, Polsce i Turcji występują tendencje do ograniczenia niezawisłości wymiaru sprawiedliwości poprzez próby upolitycznienia rad sądownictwa i sądów". Komisja zwraca też uwagę na to, że w Turcji następują masowe zwolnienia prokuratorów i sędziów, a w Polsce są próby podjęcia takich kroków.

Komisja wezwała polskie władze do powstrzymania się od wprowadzenia jakichkolwiek reform, które narażałyby na szwank poszanowanie dla rządów prawa, a zwłaszcza niezawisłości sądownictwa.

Fabritius przypomina kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce i pisze, że obecny jego skład rodzi pytania o "ważność rozstrzygnięć" i "zasadę pewności prawa". Zwraca uwagę, że przeciągające się postępowania sądowe są chronicznym problemem w Polsce od 20 lat, ale nie zmienia to faktu, że zaproponowana reforma sądownictwa forsowana przez PiS rzekomo w celu poprawy wydajności sądów, wywołała liczne kontrowersje.

Pisze o wielu powodach, dla których ustawy zawetowane przez prezydenta były krytykowane. Jego zdaniem poprawki do ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa można uznać za sprzeczne z konstytucją. Wskazuje na art. 187 konstytucji, który jasno określa skład KRS: 15 spośród 25 członków mają wybierać sędziowie. Tymczasem zgodnie z nową ustawą wybór 15 sędziowskich członków KRS ma zostać przeniesiony do Sejmu.

Co do ustawy o Sądzie Najwyższym, poseł krytykuje zapisy przenoszące w stan spoczynku wszystkich sędziów SN poza wskazanymi arbitralnie przez ministra sprawiedliwości, a także zapisy Prawa o ustroju sądów powszechnych, według których minister sprawiedliwości może mianować i usuwać prezesów i wiceprezesów wszystkich sądów bez uzyskania opinii o kandydatach ze strony walnych zgromadzeń sędziów.

Fabritius wskazuje też na to, że minister sprawiedliwości jest w Polsce jednocześnie prokuratorem generalnym. Zwraca ponadto uwagę na problem, który poruszyła już Komisja Europejska, otwierając wobec Polski procedurę o naruszenie unijnych przepisów. Chodzi o różny wiek przechodzenia na emeryturę sędziów kobiet (60 lat) i mężczyzn (65 lat).

Źródło: RMF FM
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...