Wielka afera z udziałem Polskiej Fundacji Narodowej. Polacy dowiedzą się, dlaczego zmiany w sądach są konieczne

Premier Beata Szydło ogłasza w 2016 r. powstanie Polskiej Fundacji Narodowej.
Premier Beata Szydło ogłasza w 2016 r. powstanie Polskiej Fundacji Narodowej. Agata Grzybowska/Agencja Gazeta
Długo zastanawiano się, jaki jest cel Polskiej Fundacji Narodowej. Rok temu powołała ją z wielką pompą na Forum Ekonomicznym w Krynicy premier Beata Szydło. I przez ten rok nic się nie zadziało. Aż tu…

Nareszcie! Jest już strona internetowa PFN, na której czytamy, że "Dla nas Polaków nie ma rzeczy niemożliwych, tak jest od zawsze. Chcemy pokazać naszą solidarność, wrażliwość, gościnność, przedsiębiorczość, kreatywność, pracowitość i determinację. Nasze sukcesy w nauce, bogatą kulturę, wspaniałą historię i niepowtarzalną przyrodę. Taką misję ma Polska Fundacja Narodowa". I ukazuje nam się twarz Tego, który "wstrzymał słońce, ruszył ziemię...".
– Będzie miała za zadanie pokazywać Polskę piękną, Polskę przyjazną, Polskę, do której warto przyjechać – mówiła Pani Premier przed rokiem w Krynicy, a szefowie wielkich państwowych firm dokonali zrzutki na łączną sumę 100 mln złotych i przekazali Fundacji.
Tymczasem… "Rzeczpospolita" dotarła do założeń kampanii informacyjnej reformy sądownictwa, którą przygotowuje właśnie Polska Fundacja Narodowa. Już jutro, 8 września, Polacy dowiedzą się, dlaczego zdaniem Prawa i Sprawiedliwości zmiany w sądownictwie są konieczne. To reakcja partii rządzącej na kryzys wizerunkowy wywołany projektami ustaw i wielotysięczne protesty na ulicach polskich miast.



– Tego zabrakło w lipcu. Nie wytłumaczyliśmy we właściwy sposób, dlaczego są one potrzebne i na czym konkretnie polegają – mówi „RP” rozmówca ze sfer rządowych. Ma to zmienić właśnie kampania PFN, która dotrze z komunikatem także poza Polskę, nawet do USA. Dziennik przytacza opinię z "zaplecza rządowego", z której wynika, że w zagranicznych mediach reforma sądownictwa była przedstawiana jednowymiarowo.

Pierwszym etapem kampanii są jednak billboardy w całej Polsce pod hasłem "Niech zostanie tak, jak było", które pojawiły się w poniedziałek. Jest to nawiązanie do słów byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego, który powiedział podczas protestów pod Sądem Najwyższym: "trzeba zmienić wszystko, żeby wszystko zostało po staremu".

W piątek w całej Polsce mają pojawić się czarno-białe billboardy z hasłami całego przedsięwzięcia. Jak mówi rozmówca "RP", przesłanie nie jest wymierzone w nikogo personalnie, a nawiązuje do konkretnych sytuacji charakterystycznych dla wymiaru sprawiedliwości. Chodzi tu o przewlekłość postępowań, niesprawiedliwe wyroki czy informacje o sędziach, którzy dyscyplinarnie oceniają swoich kolegów i koleżanki. Stąd jedno z haseł, które brzmi "Sędziowie jak wszyscy obywatele".

Kampania nieprzypadkowo ma swój początek na kilka tygodni przed przedstawieniem przez prezydenta Andrzeja Dudę własnych projektów ustaw, które mają reformować sądownictwo.

źródło: "Rzeczpospolita"
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...