Premier Szydło zapewniała, że "nie ma mowy o Polexicie". Obrazek za jej plecami wymownie sugerował coś zupełnie innego

Premier Beata Szydło w czwartek zapewniała, że Polska zostanie w Unii Europejskiej. Wypowiedziane na koniec słowa i oprawa jej wystąpienia zdawały się jednak sugerować co innego...
Premier Beata Szydło w czwartek zapewniała, że Polska zostanie w Unii Europejskiej. Wypowiedziane na koniec słowa i oprawa jej wystąpienia zdawały się jednak sugerować co innego... Fot. Twitter.com/PremierRP
Nie ma mowy o Polexicie, jak próbują budować narrację niektóre środowiska. Chcę to jeszcze raz wyraźnie w tym gronie powiedzieć. Nie ma żadnej mowy, ani żadnego pomysłu i rząd nigdy nie zgodzi się na to, by rozmawiać i myśleć o opuszczeniu przez Polskę Unii Europejskiej – mówiła premier Beata Szydło podczas wystąpienia na dorocznej naradzie ambasadorów. Co ciekawe, obrazek widoczny za plecami szefowej rządu zdawał się całkowicie przeczyć jej zapewnieniom o europejskiej przyszłości Polski. Ostatecznie nie zabrakło też straszenia rozwiązaniami narzuconymi przez Brukselę.

Jednak będziemy uczestniczyć w "szaleństwie brukselskich elit"?
Jeszcze niedawno Beata Szydło wykrzykiwała w Sejmie, iż "nie będziemy uczestniczyć w szaleństwie brukselskich elit" i twierdziła, że Unia Europejska to twór rzucony na kolana. Nic więc dziwnego, że pojawiły się przypuszczenia, iż Prawo i Sprawiedliwość zechce Polaków wyprowadzić z towarzystwa, o którym ma tak kiepską opinię. Na czwartkowym spotkaniu z ambasadorami premier przekonywała jednak, że o tzw. Polexicie nie ma mowy. – Jasno to mówię. Nie ma takiej rozmowy i nasz rząd nie będzie dopuszczał do takich dyskusji. Wszyscy ci, którzy w tej chwili próbują snuć taką narrację, robią to przeciwko Polsce – stwierdziła. I przedstawiła PiS-owską wizję reformy wspólnoty.
Beata Szydło
o Unii Europejskiej

W wymiarze polityczno-instytucjonalnym Polska opowiada się za centralną rolą rządów państw członkowskich poprzez wiodącą pozycję Rady Europejskiej oraz za wzmocnieniem roli parlamentów narodowych. I choć Unia Europejska potrzebuje więcej elastyczności, jesteśmy sceptyczni wobec koncepcji twardego jądra dwóch prędkości, czy małych unii. Uważamy, że takie rozwiązania sprzyjałyby raczej dezintegracji UE, aniżeli wzmocnieniu...

"Realne zagrożenie bezpieczeństwa obywateli"



Na koniec szefowa rządu wróciła jednak do znanej od miesięcy narracji nastawionej na konfrontację z UE. – Nie możemy jednak zgodzić się na żadne obowiązkowe relokacje. Zwłaszcza, że obecne tendencje wskazują, że migranci zarobkowi dominują liczbowo nad uchodźcami – oznajmiła premier. – Nie zgodzimy się na rozwiązania, które zostały narzucone przez UE, a które w realny sposób zagrażają bezpieczeństwu naszych obywateli – podkreśliła.

I nie tylko to sprawiało, iż trudno było uwierzyć w jej wcześniejsze zapewniania o tym, że Polska pozostanie częścią UE. Na co innego wskazywała bowiem także oprawa jej dzisiejszego spotkania z ambasadorami. Przemówienie na temat tego, że "nie ma mowy o Polexicie" Beata Szydło wygłosiła stojąc na tle kilkunastu flag. Wszystkie one były biało-czerwone, nie znalazło się miejsce na ani jeden symbol przypominający o obecności Polski we wspólnocie europejskiej.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...