"Nikt już nie wierzy politykom". Maciej Stuhr w szczerym wywiadzie wyznał, dlaczego nie siedzi cicho i krytykuje PiS

Maciej Stuhr tłumaczy, dlaczego walczy. "Mam wewnętrzny imperatyw.
Maciej Stuhr tłumaczy, dlaczego walczy. "Mam wewnętrzny imperatyw. Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
Maciej Stuhr występuje od jakiegoś w dwóch rolach - aktora i komentatora wydarzeń politycznych. Między innymi o tym mówił w programie TVN24 "Fakty po Faktach". Katarzyna Kolenda-Zalewska rozmawiała z nim również o startującym ruchu "Kultura Niepodległa" i przyszłości naszego kraju.

– Kultura jest taką sferą życia w której demokracja się nie sprawdza – mówił Maciej Stuhr. – Ktoś musi zdecydować o tym, co napisać. Musi zdecydować o tym autor, a nie polityk – w ten sposób aktor wyjaśniał sens powstania ruchu "Kultura Niepodległa", który chce oddzielić kulturę od polityki. – Czy kultura jest zagrożona? I tak i nie – odpowiedział Stuhr dziennikarce.



Maciej Stuhr aktywnie włączył się w protesty przeciwko rządowi PiS, gdy zagrożona była niezawisłość sądów. Wyjaśnił, że gdy dzieje się źle, nie potrafi milczeć.
Maciej Stuhr
Aktor

"Jest coś takiego we mnie, co mi nie pozwala siedzieć cicho. Mam wewnętrzny impreatyw. Jak się dzieje źle, to mam ochotę to powiedzieć. Niektórzy pytają "Dlaczego pan Stuhr siedział cicho, gdy były machlojki w poprzednim rządzie?". I całe szczęście, że mogłem się wtedy skupić na aktorstwie, bo mógł to zrobić za mnie ktoś z telewizji publicznej, zauważyć, napiętnować i nagłośnić. Mógł to zrobić niezależny prokurator i osądzić niezależny sędzia. Jak sprawa była z tych najpoważniejszych, to mógł wydać wyrok Trybunał Konstytucyjny "

Maciej Stuhr opisał też, do czego mogą doprowadzić reformy PiS w przyszłości. – Nawet jeśli ekipa PiS składa się z krystalicznie czystych postaci i te rządy będą trwały 30 lat, to co się stanie, kiedy za 20 lat zdarzy się jeden, który nie będzie aniołem? Kto go wtedy wyłowi? Prokurator, sędzia, sędzia trybunału, czy Krzysztof Ziemiec w głównym wydaniu "Wiadomości"? Nie sądzę, że ktokolwiek z nich – tłumaczy aktor.

– Najgroźniejszy jest stosunek do prawa. Czyli jeśli prawo nam się nie podoba to znaczy, że to nie jest ważne prawo – mówił Maciej Stuhr o największych zagrożeniach ze strony PiS. – To jest coś, co może naprawdę ten kraj doprowadzić do anarchii. Bo dlaczego ja mam się teraz zatrzymywać na czerwonym świetle? Ja mam inny pomysł – wyjaśniał. – Nikt już nie wierzy politykom – ocenił

źródło: "TVN24"

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...