Robert Moskwa rozpętał burzę swoją wypowiedzią o samoobronie kobiet. Nazywa siebie siewcą idei i pomaga frankowiczom

Robert Moskwa w Międzyzdrojach podczas 18. Festiwalu Gwiazd
Robert Moskwa w Międzyzdrojach podczas 18. Festiwalu Gwiazd Fot. Łukasz Wądołowski / Agencja Gazeta
W ostatnim czasie, jeśli informowano o Robercie Moskwie, to najczęściej w kontekście pierwszej ciąży jego drugiej żony. Jako aktor robi niewiele, ale ima się wielu innych zajęć. Pomaga frankowiczom, motywuje, jest "siewcą idei" i trenerem karate. Największą sławę zawdzięcza serialowi "M jak Miłość".

Na jego temat od dawna niewiele się mówi. Sporadycznie występuje w telewizji, na łamach prasy też niezbyt często się o nim pisze. Ostatni film, w jakim zagrał to "Historia Roja". To on w zeszłym roku wcielił się w rolę Stanisława Borodzicza. I wcześniej na dużym ekranie pojawiał się sporadycznie. Najczęściej w serialu "M jak Miłość" w TVP 2.



Ostatnio Moskwa o sobie przypomniał. Pojawił się w jednym z internetowych programów. Mówił o skutecznej samoobronie. Stwierdził, że obrona kobiety i akcja "w krocze i ile sił bozia w nogach dała" nie jest w porządku, bo tak naprawdę nie wiemy, czego napastnik chce. Najważniejsze, co należy zrobić, to "zdefiniować zagrożenie". Na te słowa zareagowała prowadząca rozmowę Karolina Wierzbińska. Stwierdziła, że ona jednak wie, kiedy czuje się zagrożona. "No nie" – uciął krótko aktor. – Szkoda, że nie pozwolono mi rozwinąć tych myśli – stwierdza dziś Moskwa, którego łapiemy akurat na planie "M jak Miłość".
Robert Moskwa

Protestowałem tylko przeciwko stwierdzeniu, że kop w jaja rozwiązuje każdą sytuację i że jest to remedium na wszystko.

– Na Boga, ja jestem po waszej (kobiet – red.) stornie. Zajmuję się problematyką bezpieczeństwa kobiet. Przeszkoliłem tysiące kobiet i traktuję to wręcz misyjne. I nagle się okazuje, że stałem się naczelnym szowinistą – mówi Moskwa.
Karolina Korwin-Piotrowska
dziennikarka

Jest wielu aktorów, którzy nie pojawiają się na okładkach, nie brylują w mediach, ale są gotowi, by zrobić wszystko. Cynicznie wykonują pewne gesty, mówią coś i doskonale wiedzą, że to będzie upublicznione. A ich nazwisko będzie cytowane. A fajnie mieć lajki na Facebooku, bo jeśli potem chcę mieć jakąś kampanię reklamową, to te się przydadzą. To się robi po to, by mieć cytowalność, która wielu osobom daje środki do życia.


"Aktorem bywam"

Ojciec chciał, by została inżynierem. Ale studiował polonistykę w Szczecinie, którą porzucił dla aktorstwa. Wylądował w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej we Wrocławiu. Ukończył ją 26 lat temu, ale jego filmografia nie jest imponująca. Najbardziej znany jest z roli doktora Artura w serialu "M jak Miłość". Na swoim koncie niewiele ponad dziesięć filmów (m.in. "Kroll", 1991). – Moskwa nie jest aktorem wybitnym, zasłynął z "M jak miłość"– ocenia w rozmowie z naTemat Karolina Korwin-Piotrowska.
Karolina Korwin-Piotrowska
dziennikarka

Myślę, że jest na takim etapie, że chciałby mieć trochę medialnego rozgłosu. To też zawód, który wymaga, by cały czas mieć potwierdzenie swojej wartości. A Bozia nie jest demokratą: jednym talent daje, innym nie. Moskwie specjalnie nie dała.

Pojawiał się także na deskach teatru, założył nawet własny we Wrocławiu (Teatr K2). Ostatnio na swojej stronie internetowej napisał, że "aktorem bywa", choć dodał, że "to kocha".
Robert Moskwa
w rozmowie z naTemat

Aktorstwo traktuję hobbystycznie. Uwielbiam to robić, uwielbiam tych ludzi. Natomiast nie jest ono czymś, o czym miałabym przeświadczenie, że to sposób na resztę mojego życia. Chciałbym iść przez życie przekazując ludziom różne idee.

Z tej samej witryny dowiadujemy się też, że 52-letni Moskwa jest "pokładającym wiarę w człowieka humanistą". Dalej pisze o tym, że pewnego dnia dostrzegł, jak wiele przyjemności sprawia mu kontakt z ludźmi i "sianie w ich umysłach rozlicznych idei". Dlatego zapewne "uwielbia publiczne wystąpienia" i "porywa tysiące". Np. w programie "Gwiazdy tańczą na lodzie". Ale tłumów już nie porywa. Tak więc znalazł sobie inną pasję. A nawet kilka.

"Siewca idei"

"Od pewnego czasu jednak wolę kameralność" – pisze Moskwa. Można to uznać za próbę tłumaczenia, dlaczego nie pojawia się na dużym reklamie i nie bryluje na salonach. Dalej wspomina o swojej fascynacji "światem neurolingwistyki". "Zrozumiałem potęgę ludzkiej odmienności" – deklaruje.
Robert Moskwa
aktor

W swoich szkoleniach kładę na to szczególny nacisk. Motywuję, uczę pięknej sztuki międzyludzkiej komunikacji, bez której trudno o cokolwiek. Czytaj więcej

Na tym jednak nie poprzestaje. Ze strony internetowej aktora dowiadujemy się, że świadczy szereg usług. – Zawsze odpowiadamy na problem. W zależności od tego tworzone jest szkolenie. Domeną jest motywacja, problematyka zmiany, komunikacji międzyludzkiej – tłumaczy Moskwa.

Można go wynająć np., by zrobił "edushow". Co to takiego? Połączenie "lekkiej formy i ciężkich argumentów", "akademickiego wykładu z teatrem jednego aktora".
Robert Moskwa
ze strony Robertmoskwa.com

Problematyka zmiany, motywacja, automotywacja, komunikacja, perswazja, wpływ oraz psychologia w sytuacji zagrożenia - to obszary mych zainteresowań. Czytaj więcej

W ofercie zamieścił też trzy inne zakładki: mentoring, szkolenia i "siewcę idei ("profesjonalny mówca łączący w sobie korporacyjny sznyt i sceniczną lekkość"). "Mój charakter ukształtowało karate, jestem posiadaczem czarnego pasa" – chwali się Moskwa. Trenuje od ponad 30 lat. I ma na koncie sukcesy (dwa czarne pasy Federacji Karate Shotokan oraz Fudokan). Ponadto, gra w Reprezentacji Aktorów Polskich. Jest też właścicielem szkoły walki.

Pomaga

Robert Moskwa na Facebooku (oprócz oczywiście fan page, gdzie często odpisuje swoim fanom) ma stronę, którą nazwał "Robert Moskwa. Pomagam". Jego nowy biznes to "pomaganie osobom po wypadkach, ludziom wkręconym w kredyty frankowe i wszystkim innym, których spotkała krzywda, którą można i trzeba naprawić". To nie działalność charytatywna, ale praca w firmie Votum, która specjalizuje się w odszkodowaniach komunikacyjnych, rolniczych.

Pamiętacie to zdjęcie? Wstawiłem je 16 czerwca, w dniu kiedy podpisałem 50. umowę dającą nadzieję "Frankowiczom". To już...

Opublikowany przez Robert Moskwa. Pomagam na 1 września 2017
Dopłacamy do odszkodowań

Pan Robert Moskwa Votum S.A. Odszkodowania mówi jak jest! Jeśli miałeś kolizję, nie ze swojej winy, w ciągu ostatnich 3 lat NIE CZEKAJ - SPRAWDŹ ILE Ci dopłacimy! Tak, nawet jeśli uszkodzone auto już dawno sprzedałeś! Nie czekaj - wyślij do nas kosztorys do bezpłatnej analizy, a w ciągu 2 dni otrzymasz informację ILE PIENIĘDZY możemy Ci jeszcze dopłacić! To proste! Zadzwoń! 511249020 lub 506832734 DOPŁACAMY DO ODSZKODOWAŃ!

Opublikowany przez Odszkodowania Votum - Region Lublin na 25 lutego 2016
– Jestem po prostu pracownikiem, jak 600 innych – zaznacza. Na Facebooku aktor, który sam zresztą ma kredyt we frankach, pochwalił się, że podpisał 80 umowę "dającą nadzieję frankowiczom". "Daję ludziom absolutnie unikalną usługę, na najlepszych na rynku warunkach. Bo "Frankowicze" w końcu podnieśli głowy, przestali się bać i postanowili coś z tymi swoimi nieszczęsnymi kredytami "frankowymi" zrobić" – podkreślił.

Kochani, rzadko zwracam się do Was z takimi apelami, ale tym razem bardzo, bardzo mi na tym zależy. Udostępnijcie, prosz...

Opublikowany przez Robert Moskwa na 5 maja 2017

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...