Polacy jak zwykle wiedzą lepiej i osądzili rodaków, którzy utknęli na Karaibach. "Nikt nie kazał im tam lecieć"

Nagrania z wyspy Saint Martin tuż po przejściu huraganu Irma.
Nagrania z wyspy Saint Martin tuż po przejściu huraganu Irma. Fot. twitter.com
Współczucie? Niektórym nie jest znane, chyba, że potrzebują go sami. Znacznie szybciej wolą za to oceniać innych. Znają ich myśli, wiedzą co powinni zrobić, a czego nie, jak się zachować. Teraz nagle wszyscy wokół znają się na Karaibach. I wychodzi na to, że niemal każdy Polak od zawsze wiedział, kiedy na Atlantyku szaleją huragany, śledził ostrzeżenia pogodowe i ostatnie słyszał dwa tygodnie temu. Dlatego dziś najlepiej wie, jak ocenić polskich turystów: "Po cho***rę jechali tam o tej porze? Sami na własne życzenie wpakowali się w tarapaty".

Jeden rzut oka na komentarze w sieci i widać, jak gotuje się polska zawiść. Polscy turyści - zwłaszcza świeżo poślubiona para małżeńska z Lublina, która udała się na Karaiby w podróż poślubną - od kilku dni apelują o pomoc. Dramatyczne są to apele. Polacy są na wyspie St Martin i nie mogą się z niej wydostać. Zaczyna brakować jedzenia, po domach zaczęli grasować szabrownicy. W sumie na wyspie, którą spustoszyła Irma, jest sześcioro Polaków, którzy chcą się z niej wydostać. Atakowany za powolność MSZ właśnie wydał komunikat w tej sprawie - jest w kontakcie z konsulami w kilku krajach, którzy "podejmują intensywne działania, by zapewnić Polakom jak najszybszy transport".
I tu można by życzyć Polakom szczęścia, by jak najszybciej i najbezpieczniej wrócili do kraju, by zapomnieli o koszmarze, którzy na pewno przeżyli, i którego nikt nie chciałby doświadczyć. Ale nie. W tym momencie wychodzi zupełnie co innego.

"Sami sobie są winni"
Po pierwsze, jak się okazuje, Polacy - w ocenie rodaków w kraju - wcale nie przeżywają na Karaibach dramatu, bo o dramacie to mogą mówić ludzie, którzy tam mieszkają i stracili dobytek. A polscy turyści przecież mogli tam nie lecieć, bo nikt im nie kazał. Po co tam się pchali? "Po cho***ę?! Sami są sobie winni" - to pierwsze wrażenia po lekturze komentarzy na ich temat.
Komentarz internauty
FB

"Dramat to jest dla ludzi i zwierząt którzy tam stracili wszystko! Polacy sobie wrócą do kraju do ciepłego domku .... mogli nie lecieć".

Jeśli w odciętej od świata St. Martin, polscy turyści mają dostęp do internetu, mogą o sobie przeczytać, że mają postawę roszczeniową, bo domagają się czegoś od polskich władz i polskich podatników. Zachowują się jak typowy Janusz w klapkach na szlaku górskim (no bo jak to, lecieć tam i nie słuchać ostrzeżeń?? ). Jak nie zjedzą przez parę dni, to tylko im to na zdrowie wyjdzie. "Nie rozumiem takich ludzi . Komunikaty były już wcześniej ze nadciąga huragan. Mimo to polecieli. Teraz płacz lament, że nie ma znikąd pomocy. Głupota ludzka poraża. Sami na własne życzenie wpakowali się w tarapaty" - ten komentarz najlepiej oddaje opinie, których w sieci najwięcej. I na Facebooku, i pod artykułami na portalach.
Komentarz internauty

" Żerowanie na państwie, to jest polski sport narodowy. Najpierw postawić dom na terenie zalewowym, potem go nie ubezpieczyć, a jak już przyjdzie katastrofa, to oczekiwać od państwa pomocy". Czytaj więcej

"Ludzie, co z wami?"
Można się dziwić, dlaczego Polacy wcześniej nie wyjechali, skoro robili to inni turyści. Ale nikt nie wie, dlaczego tego nie zrobili, pewnie nikt nawet ich o to nie zapytał. Oburzające byłoby, gdyby okazało się, że z totalnej beztroski. Ale skoro nie wiemy, nie osądzajmy, bo nigdy nie wiadomo, kiedy i dlaczego możemy znaleźć się w podobnej sytuacji. "LUDZIE, CO Z WAMI????!! Było tam wielu turystów, z innych państw również!! I jak zwykle - inni pomagają i wspierają swoich, a Polacy zarzucają się tylko nienawistnymi i zawistnymi komentarzami!
WSTYD!!!" - na szczęście takie głosy rozsądku próbują się przez tę sieć hejtu przebić.



Swoją drogą, sprawa reakcji MSZ to zupełnie inna kwestia. I pytanie, na jakie wsparcie polskich placówek konsularnych możemy w takiej sytuacji szybko liczyć. Miejmy nadzieję, że Polakom na Karaibach szybko pomogą.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...