Jaki nie będzie jedynym kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy? Karczewski: Ja jestem brany pod uwagę

Stanisław Karczewski stanowisko marszałka Senatu na fotel prezydenta Warszawy. Polityk PiS zdradził, że jest jednym z pretendentów do walki o schedę po Hannie Gronkiewicz-Waltz.
Stanisław Karczewski stanowisko marszałka Senatu na fotel prezydenta Warszawy. Polityk PiS zdradził, że jest jednym z pretendentów do walki o schedę po Hannie Gronkiewicz-Waltz. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
To może wywołać kolejny konflikt w koalicji rządzącej. Bo przecież Patryk Jaki z Solidarnej Polski dwoi się i troi w komisji weryfikacyjnej, by wykreować się na szeryfa, który oczyszcza stolicę z patologii i od dawna upatrywany jest jako pewny kandydat w przyszłorocznych wyborach prezydenta Warszawy. Tymczasem okazuje się, że w Prawie i Sprawiedliwości do boju o schedę po Hannie Gronkieiwcz-Waltz zamierzają wystawić swojego człowieka.

We wtorkowy poranek na antenie TVN24 mówił o tym marszałek Senatu Stanisław Karczewski. I właśnie siebie ten wpływowy polityk partii rządzącej przedstawił jako jednego z pretendentów do fotela prezydenta Warszawy. – Nie mówię tak, nie mówię nie. Jestem z krwi i kości warszawiakiem, który wyemigrował na kilka lat. Nie ma decyzji, decyzje są przed nami – krygował się marszałek na początku rozmowy z Bogdanem Rymanowskim. – Jestem brany pod uwagę jako potencjalny kandydat na prezydenta Warszawy – dodał jednak, gdy pociągnięto go za język.



Wygląda więc na to, że podczas przyszłorocznych wyborów samorządowych pierwsza tura walki o prezydenturę w stolicy będzie wyjątkowo ciekawa i pojawi się w niej mnóstwo mocnych nazwisk. Od dawna mówi się bowiem, iż nie ma szans na to, by w tym prestiżowym starciu jednego wspólnego kandydata wystawiły bliźniaczo podobne partie opozycyjne. Nowoczesna już wiosną ogłosiła, że będzie reprezentował ją Paweł Rabiej. W Platformie Obywatelskiej za faworyta do kandydatury uchodzi natomiast Rafał Trzaskowski. Choćby "dla sportu" swojego kandydata wystawią zapewne także ludowcy.

A jeżeli rządzącą w kraju koalicję Zjednoczonej Prawicy w wyborach samorządowych w Warszawie będą reprezentowali konkurencyjni wobec siebie kandydaci Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski, można spodziewać się, że również Polska Razem da swój szyld jakiemuś ciekawemu nazwisku.

źródło: TVN24

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...