Poważne zarzuty dla polskich muzyków zatrzymanych w USA. Członkowie Decapitated mieli dokonać gwałtu zbiorowego

Członkowie polskiego zespołu Decapitated zostali w USA oskarżeni o porwanie fanki i dokonanie na niej gwałtu zbiorowego.
Członkowie polskiego zespołu Decapitated zostali w USA oskarżeni o porwanie fanki i dokonanie na niej gwałtu zbiorowego. Fot. YouTube.com/sexthrash69
Pogarsza się sytuacja aresztowanych w USA muzyków polskiego zespołu Decapitated. Jak ujawniają źródła zza oceanu, Polakom postawiony został zarzut porwania i zbiorowego zgwałcenia fanki. Do tej zbrodni miało dojść w koncertowym busie grupy, do którego zaproszone zostały dwie fanki. Podobno kobiety myślały, że wchodzą tylko na drinka, ale Polacy szybko zaczęli je molestować.

Przypomnijmy, iż o zatrzymaniu członków Decapitated pierwszy raz informowaliśmy w naTemat w miniony weekend. Teraz z ujawnionych przez serwis "The Spokesman-Review" szczegółów śledztwa wynika, że jednej kobiecie udało się opuścić bus zespołu tylko po złożeniu jej propozycji uprawiania seksu oralnego. Tymczasem jej towarzyszka w toalecie pojazdu miała zostać zatrzymana siłą i zgwałcona grupowo.



Kto gwałcił? Wygląda na to, że ustalenie dokładnej odpowiedzi na to pytanie będzie kluczowe dla śledczych z amerykańskiego Spokane. Na chwilę obecną ujawniono, że molestowanie miał rozpocząć perkusista Decapitated. To wówczas obie kobiety miały zdecydować, że wychodzą, ale jedna z nich skorzystała z toalety. Tam wokalista grupy miał zacząć ją rozbierać, a następnie zatrzymać siłą i obrócić w kierunku lustra. Wtedy miał rozpocząć się zbiorowy gwałt.

Ten scenariusz pokrywa się po części z wyjaśnieniami złożonymi przez Polaków. Gitarzysta Decapitated Wacław K. miał bowiem przyznać, że widział kolegów Rafała P. i Huberta W. uprawiających seks z fanką. Ci mężczyźni jednak tego nie potwierdzili. Pierwszy poprosił o adwokata i tłumacza oraz odmówił składania zeznać, a drugi twierdził, że podczas autokarowej imprezy siedział na kanapie. Czwarty z aresztowanych Polaków Michał Ł. miał utrzymywać, iż nie rozpoznaje kobiet z materiałów przedstawionych mu przez śledczych.

Jedyną wolną od oskarżeń osobą jest realizator zespołu Wojciech Cichocki, który spał w innym pomieszczeniu podczas gwałtu, jakiego mieli dopuścić się jego koledzy. Pewny swojej niewinności zdaje się jednak też Wacław K., który pozwolił na pobranie materiału DNA do badań mających wskazać gwałcicieli. Takiej zgody podobno nie otrzymano natomiast od Rafała P. i Huberta W.

źródło: Spokesman.com

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...