Kolejny kuriozalny popis dziennikarza TVP. Gonił prezydenta Gdańska przez pół Warszawy tylko w jednym celu

Dziennikarz TVP gonił prezydenta Gdańska kilkaset metrów.
Dziennikarz TVP gonił prezydenta Gdańska kilkaset metrów. Fot. Facebook / Paweł Adamowicz
Paweł Adamowicz, który pojawił się we wtorek przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold, miał już po przesłuchaniu nieprzyjemną przygodę z dziennikarzem Telewizji Polskiej. "Inwektywy, krzyki i próby wyprowadzenia nas z równowagi. Telewizja publiczna nie istnieje, są za to oficerowie polityczni" – napisał na Facebooku Adamowicz. I załączył wideo osobliwego "pościgu".

Dziennikarz TVP Łukasz Sitka "towarzyszył" prezydentowi Gdańska od bramy Sejmu aż na parking, gdzie czekało auto prezydenta. To kilkaset metrów. Dość powiedzieć, że nagranie trwa ponad dwie i pół minuty. "To tylko fragment z napaści TVPis w osobie Łukasza Sitka. Od drzwi w Sejmie aż do parkingu kilkaset metrów od bramy" – zauważył Adamowicz.



W tym czasie dziennikarz wychodził z siebie, żeby sprowokować Adamowicza. "Czy panu jest nie wstyd?", "Dlaczego prosiliście przestępców o pieniądze?", "Kim jest Paweł Adamowicz na liście klientów Amber Gold?", "Panie prezydencie, musimy wiedzieć, dlaczego pan wspiera przestępczość w Gdańsku" – to tylko niektóre z "pytań", które Sitka zadał prezydentowi Gdańska. Choć "pytanie", dlaczego wspiera przestępczość, trudno nazwać w ten sposób. Adamowicz przez cały czas milczał. W dyskusję wdawała się jedynie jego rzeczniczka, choć również niechętnie.

To tylko fragment z napaści TVPis w osobie Łukasza Sitka . Od drzwi w Sejmie aż do parkingu kilkaset metrów od bramy . Inwektywy, krzyki i próby wyprowadzenia nas z równowagi. Telewizja publiczna nie istnieje, są za to oficerowie polityczni

Opublikowany przez Paweł Adamowicz na 12 września 2017
Przypomnijmy, że Adamowicz był dzisiaj gościem sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold. Paweł Adamowicz dla sejmowych śledczych był wyjątkowo ciekawym rozmówcą z kilku względów. To w jego mieście założono Amber Gold oraz OLT Express i tam spółki Marcina P. od początku do końca działały. I angażowały się w działania związane z funkcjonowaniem miasta. Dlatego też prezydent Gdańska był dziś pytany m.in. o to, dlaczego podczas imprezy, na której fetowano sukcesy Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy, brał udział w pokazowym przeciągnięciu samolotu OLT Express. Inne istotne pytania posłów dotyczyły darowizny, którą od właściciela Amber Gold otrzymało gdańskie zoo.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...