Zamierzasz oddać swój samochód do komisu? Uważaj, bo możesz nie zobaczyć pieniędzy

Oddanie samochodu do komisu to wygodna opcja. Jednak jak pokazuje ten przykład, nie zawsze opłacalna.
Oddanie samochodu do komisu to wygodna opcja. Jednak jak pokazuje ten przykład, nie zawsze opłacalna. Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz/ Agencja Gazeta
Oddanie samochodu do komisu jest o wiele wygodniejszą opcją niż samodzielna sprzedaż. Jednak jak pokazuje historia z Opola, wygodę można przypłacić naprawdę dużymi pieniędzmi liczonymi w tysiącach złotych.

Właściciel jednego z opolskich komisów samochodowych postanowił sprzedawać samochody, ale...nie płacić pieniędzy ich właścicielom. Sprawa wyszła na jaw, kiedy trzech klientów komisu nie dostało pieniędzy za swoje samochody. Jedyne na co mogli liczyć, to na serię SMS-ów od właściciela komisu. "Przelew został wysłany, jeżeli w poniedziałek nie otrzyma pan pieniędzy, wówczas może pan skierować sprawę do sadu. Jeżeli gotówkę pan otrzyma, skieruję sprawę do sadu w drugą stronę. Nie widzę potrzeby wysłania panu potwierdzenia, w poniedziałek będzie pan miał gotówkę" - to treść jednego z nich. Trafił do Michała Wojnarowskiego, który komisowi powierzył sprzedaż swojej własności za 28 tys. zł.



Oprócz pana Michała, w podobnej sytuacji są pan Marcin i pani Mariola. Pan Marcin ma już wyrok sądowy, a ściągnięcie należnych pieniędzy powierzył komornikowi. Do tej pory udało mu się odzyskać 1700 złotych z 10 tysięcy, na jakie opiewała umowa z komisem.

Wreszcie, właściciel komisu przyznał się do tego, że pieniędzy za sprzedane samochody po prostu nie ma, a poszły one na spłatę innych wierzycieli. Na pytanie dziennikarki co stało się z pieniędzmi, właściciel komisu zaczął narzekać, że nie ma skąd wziąć pieniędzy na spłaty zobowiązań. Jak widać, nie wszyscy powinni prowadzić własne przedsiębiorstwo, a rozwaga w powierzaniu komuś swego majątku nadal jest w cenie.

źródło: polsatnews.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...