"Każdemu zdarzają się kroki podjęte bezrefleksyjnie...". Tak SN tłumaczy obecność prof. Gersdorf w Pałacu Prezydenckim

I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf zaskoczyła obecnością w Pałacu Prezydenckim.
I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf zaskoczyła obecnością w Pałacu Prezydenckim. Fot. YouTube.com/Prezydent.pl
Spore zaskoczenie i konsternację po różnych stronach sceny politycznej wywołała obecność I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf na zorganizowanym w Pałacu Prezydenckim zaprzysiężeniu Justyna Piskorskiego na nowego członka instytucji kierowanej przez Julię Przyłębską. Wiele osób zaangażowanych w protesty przeciwko próbom upolityczniania wymiaru sprawiedliwości komentowało to używając określeń takich, jak "zdrada" i "hańba". We wtorkowy poranek SN wydał więc oficjalny komunikat w tej sprawie, który... zapewne tylko podgrzeje emocje.

Komunikat Sądu Najwyższego
pt. "Wczorajsza obecność Pani Prezes u Prezydenta RP"

Wobec licznych komentarzy związanych z obecnością Pierwszego Prezesa SN na uroczystości wręczenia przez Pana Prezydenta nominacji Panu Justynowi Piskorskiemu, w imieniu Pani Profesor Małgorzaty Gersdorf proszę o przyjęcie zapewnienia, że w trudnym okresie stresów i przepracowania, każdemu z nas zdarzają się kroki podjęte bezrefleksyjnie, z przeoczeniem specyficznych uwarunkowań, które powinny być brane pod uwagę w działalności publicznej Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego... Czytaj więcej

Na końcu powyższego komunikatu rzecznika prasowego Sądu Najwyższego sędziego Michała Laskowskiego dodano, iż "podkreślenia wymaga ponadto to, że stanowisko prezentowane dotychczas przez I prezesa SN w odniesieniu do Trybunału Konstytucyjnego nie uległo zmianie".
Fot. za YouTube.com/Prezydent.pl | Jak widać, prof. Małgorzata Gersdorf pierwsza wyrwała się do złożenia gratulacji Justynowi Piskorskiemu, którego większość prawników określa mianem "dublera dublera sędziego TK".
A jakie jest to stanowisko? Jeszcze pod koniec maja prof. Małgorzata Gersdorf na Uniwersytecie Warszawskim alarmowała, że "trwa głęboki kryzys państwa, a Trybunał Konstytucyjny istnieje prawie teoretycznie". I właśnie dlatego z zaskoczeniem przyjęto jej obecność na uroczystości, którą opozycja i większość środowiska prawniczego nazwała "zaprzysiężeniem dublera dublera".
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...