Denerwuje cię deszcz? Trzymaj się mocno, już zapowiadają zimę, którą zapamiętamy na długo. Ale nie wszystko stracone

Zagraniczni synoptycy straszą nas zimą stulecia i siarczystymi mrozami. Ale spokojnie, nie trzeba kupować piecyków.
Zagraniczni synoptycy straszą nas zimą stulecia i siarczystymi mrozami. Ale spokojnie, nie trzeba kupować piecyków. Fot. Krzysztof Koch/Agencja Gazeta
Polskiej złotej jesieni doświadczyliśmy tylko przez kilka dni, by znów grzęznąć w błocie, trzymać urywające się z rąk parasolki i mieć nadzieję, że zdążymy wejść do mieszkania przed ulewą. Jest to więc doskonały czas na coroczne prognozowanie tego jak będzie wyglądać najbliższa zima. Jak twierdzą brytyjscy specjaliści, ta pora roku ma być tym razem bardzo surowa, a w Polsce wrócą wspomnienia z zimy stulecia. Pytamy, czy kupować grube kożuchy i dodatkowe piecyki.

Co roku na długo przed początkiem kalendarzowej zimy zaczynają krążyć plotki o tym, jaka będzie. Są na to tak naprawdę tylko dwie odpowiedzi: będzie ciepło i plucha, albo mroźno i śnieżnie. Oczywiście, największe wrażenie robi ten drugi wariant, bo zawsze można ponarzekać, że zimno, że nową grubą kurtkę trzeba kupić, i że w ogóle ten kraj w takim klimacie musi leżeć. Nie można też zapomnieć o jednym: przypominaniu zimy stulecia na przełomie lat 1978/1979. Śnieg po szyję, siarczysty mróz, brak prądu i "pospolite ruszenie" w odśnieżaniu miast i wsi. Czy jest ktoś, kto nie słyszał o heroicznej walce dziadków i rodziców w drodze do szkoły i pracy?
Ale teraz poważnie. Tradycji stało się zadość i podobnie jak w minionych latach, brytyjski serwis pogodowy Exacta Weather przedstawił prognozę sezonową dla Europy na okres zimowy. I lawina ruszyła. Według serwisu, najbliższa zima ma być śnieżna, bardzo mroźna (nawet zimniej niż -30 stopni Celsjusza) i długa. Według wspomnianej prognozy, śnieg miałby spaść już za tydzień, utrzymywałby się aż do kwietnia, a takiego zimowego pejzażu miałaby doświadczyć praktycznie cała Europa. Zapytaliśmy specjalistów, czy rzeczywiście grozi nam powtórka sprzed trzydziestu laty i czy oprócz sensacji jest coś na rzeczy.

Wystarczą zwykłe czapki
Jak mówi synoptyk Grzegorz Gumiński z firmy PRO GEM, ta informacja pochodzi tylko z jednego źródła i to takiego, które co roku wieszczy nam taką zimę. – To prawda, że można już teraz wysnuć jakieś wnioski co do najbliższej zimy porównując zestawienia miesięczne i wskaźniki wilgotności i temperatury, ale z tego co wiem, to nic nie wskazuje na to, żeby taka ostra zima miała miejsce.



Jak się okazuje, do podobnych zjawisk meteorologicznych może rzeczywiście dojść, ale na... drugim końcu kontynentu. – Być może większe i szybsze ochłodzenie niż zwykle może nastąpić, ale na terenach Irlandii Północnej, Szkocji i części Anglii. Według wiarygodnych źródeł, w naszym rejonie zima ma nie odbiegać od tego co obserwowaliśmy w ostatnich latach. Ani nie będzie większych mrozów, ani nie będzie bardziej śnieżna, ani dłuższa – mówi synoptyk.
Jest jeszcze jedno pytanie dotyczące tego typu prognoz: czy próby przewidywania pogody z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem ma w ogóle sens? Profesor Maciej Sadowski, klimatolog z Instytutu Ochrony Środowiska w Warszawie mówi, że tak długoterminowe prognozy nie mogą być wiarygodne. – Nikt na tak długi czas nie może stworzyć wiarygodnych prognoz. To, co pojawia się w każdym roku, to spekulacje niby-naukowców i zrobione jest to tylko na potrzeby wywołania szumu medialnego. Rzeczywiście, są takie próby układania podobnych prognoz, ale nazwałbym je eksperymentami naukowymi, które przynajmniej jak na razie dają mizerne rezultaty.

Nie ma więc podstaw do ustawiania się w kolejkach po bardzo ciepłe ubrania i dodatkowe grzejniki. Trzeba przyznać, że rewelacje brytyjskiego serwisu pogodowego wywołały poruszenie, jednak nie ma się co przywiązywać do tak długoterminowych prognoz. Żadne inne źródła tych informacji nie potwierdzają, a sama Exacta Weather wielokrotnie przewidywała już srogie zimy przez ostatnie lata. Żadna z prognoz się nie sprawdziła. A my nadal jesteśmy skazani na prognozy na następny dzień, widok za oknem i termometr wiszący za nim. Niestety, weekend nie zapowiada się zbyt przyjemnie.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...