Gapie nagrywali komórkami tragedię znanego aktora. Nagle zaczęli wiwatować po tym, co zrobili polscy górnicy

Jaroslaw Jasita i Jaroslaw Ruda to górnicy ze Śląska, którzy wyciągneli z wody znanego czeskiego aktora
Jaroslaw Jasita i Jaroslaw Ruda to górnicy ze Śląska, którzy wyciągneli z wody znanego czeskiego aktora Jan Kowalski/Agencja Gazeta
Śląska kopalnia w Rydułtowach zorganizowała górnikom wyjazd pełen atrakcji. Mieli podziwiać zabytki Pragi i płynąć statkiem po Wełtawie. Okazało się, że wycieczka dostarczyła im niespodziewanych emocji.

Górnicy płynęli statkiem po Wełtawie. Niedaleko mostu Karola zobaczyli w wodzie coś, co ich zaniepokoiło. Z mostu rozlegały się głośne krzyki. Na początku górnikom wydawało się, że to worek. Po chwili zdali sobie sprawę, że jednak chodzi o człowieka.



Obok ciała przepłynął statek, który nawet się nie zatrzymał. Nie reagował też żaden z gapiów, którzy je widzieli. Filmowali za to telefonami komórkowymi.

Jeden z górników, Jarosław Ruda, szykował się właśnie do skoku do wody, gdy powstrzymała go stewardesa, grożąc, że może zapłacić za to olbrzymią karę. Mężczyzna zrzucił jednak ubranie, chwycił za ramię kolegę, rzucił "idziesz ze mną?' i razem skoczyli za burtę.

Kiedy wciągnęli sinego na twarzy staruszka na pokład statku, setki gapiów wiwatowały i biły im brawo. Górnicy próbowali robić mu masaż serca i sztuczne oddychanie przez ręcznik, bo na pokładzie statku nie było nawet służącej do tego maseczki. Dopiero, gdy statek przybił do przystani, mężczyzną zajęło się pogotowie ratunkowe.

Następnego dnia górnicy dowiedzieli się, że uratowanym jest "czeski Marlon Brando", czyli Jan Triska, aktor znany z ról w filmach Milosa Formana, takich jak "Skandalista Larry Flint". Triska był bliskim przyjacielem Vaclava Havla. Niestety, aktor, który przebywał w ciężkim stanie na oddziale intensywnej opieki medycznej, zmarł następnego dnia. Miał 79 lat.

źródło: Wyborcza.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...