Zakupy przez internet już niedługo nie będą takie same. Czeka nas rewolucja

Fot. Prawo autorskie: rawpixel / 123RF Zdjęcie Seryjne
E-commerce to dzisiaj jedna z najprężniej rozwijających się dziedzin gospodarki w Polsce. Do niedawna była zmonopolizowana przez jedną witrynę. Konkurencja jednak nie śpi. Zaczyna się walka, na której konsumenci mogą sporo zyskać.

Sprzedaż wysyłkowa na świecie pojawiła się w Stanach Zjednoczonych już w latach 60. Nie wróżono jej wówczas żadnej przyszłości i prognozowano szybką klapę. W połowie XX wieku zakupy robiły przede wszystkim kobiety. Dla ówczesnych pań domu był to pretekst do wyjścia na miasto i rozrywka, dlatego nikt nie przypuszczał, że z niego zrezygnują.

W zeszłym wieku transakcji dokonywano przez telefon, ale zasada była podobna, miało być szybko i wygodnie. Przewidywania się nie spełniły, zakupy wraz z rozwojem technologii przeniosły się do internetu.

E-sklepy cieszą się coraz większym zaufaniem kupujących i sprzedawców. Jedni i drudzy zauważają coraz więcej korzyści płynących z tej formy zakupów, dla pierwszych to przede wszystkim wygoda, dla drugich kolejne źródło dystrybucji i możliwość dotarcia do nowych klientów. Jak wynika z badania Gemiusa 54 proc. Polaków robi zakupy w sieci, a wartość rynku e-zakupów w Polsce to już 35-40 mld zł.

Światowi giganci
Internetowy biznes wciąż rośnie i będzie rósł w siłę. Warto zwrócić uwagę na fakt, że wielu polaków nie ma jeszcze dostępu do sieci, co na przestrzeni lat ulegnie zmianie. Liczba potencjalnych klientów będzie rosła, dlatego wiele zagranicznych firm już teraz chętnie inwestuje w nasz rynek.

Jedną z nich jest amerykański Amazon, który dopiero szykuje na wejście do Polski.
Do tej pory obecny był np. w Niemczech, gdzie jakiś czas temu zamieścił polską wersję strony, a to prawdopodobnie pierwszy krok do pojawienia się na naszych serwerach.

Na Amazona musimy jeszcze poczekać, ale do dyspozycji mamy inne znane, światowe witryny jak Zalando.pl czy chociażby Groupon.pl, które sukcesywnie podbijają nasz rynek. Ta pierwsza to przykład z branży odzieżowej, niemiecka firma pojawiła się w Polsce w 2012 roku z bardzo silną akcją marketingową. Firma oferuje konkurencyjne ceny i różne udogodnienia, takie jak darmowa wysyłka czy możliwość odesłania zakupów w ciągu trzech miesięcy, również za darmo.
Jednocześnie na naszym rynku pojawiają się polskie serwisy wzorowane na zachodnich gigantach. Dobrym przykładem jest rodzime Domodi.pl, którego pierwowzorem jest amerykański Polyvore. Ta sprzedażowa witryna działa na zasadzie podobnej do portalu społecznościowego: moda prezentowana jest w formie pełnych stylizacji, dopasowanych do gustu użytkownika, dzięki czemu może on łatwiej znaleźć rzecz, której szuka. Jej twórcy - Łukasz Zych i Marcin Chwalik, byli pracownicy grupy Allegro, są również autorami podobnego serwisu związanego ze stylizacją wnętrz.

Koniec monopolu
Jeszcze kilka lat temu, myśląc o zakupach przez internet, do głowy przychodziło tylko - Allegro. Do tej pory jest to największy tego typu serwis w Polsce, który ma zarówno swoich zwolenników, jaki i przeciwników. Ten e-sklep już od lat jest obecny w sieci. W jego asortymencie można znaleźć praktycznie wszystko, od klocków lego po materiały budowlane, dlatego często porównywany jest z internetowym bazarem. Platforma jednak nie podda się jednak bez walki, nadal się rozwija i może pochwalić się nieustannie rosnącą sprzedażą.

Jednak sytuacja tego hegemona się zmienia i już niedługo mogą skończyć się jego niepodzielne rządy. Konkurencja nie płynie jedynie z zachodu. W Polsce również pojawia się coraz więcej małych platform, które pełne zapału stają do walki o klienta.

Prezes Zarządu Arena.pl, jednej z polskich platform handlowych, Marcin Jabłoński sytuację komentuje tak: — Platformy handlowe takie, jak nasza czy Allegro, e-sklepy oraz inni gracze wprowadzający na rynek czy to innowacyjne, czy też sprawdzone już rozwiązania dla e-commerce, są niczym innym, jak motorem napędowym dla całego rynku. Stąd też każda z firm działających w branży przyczynia się do jej dynamicznego rozwoju. W ten sposób powinno być też postrzegane mocne wejście takiego gracza, jak Amazon — mówi pełen entuzjazmu Jabłoński.

Pozostaje tylko bacznie obserwować krajowe inicjatywy, które mają szansę napędzać polską gospodarkę. Prezes Jabłoński zauważa: — Szeroko rozumiana digitalizacja sieci sprzedaży detalicznej i hurtowej, za pośrednictwem takich platform handlowych, jak Allegro czy Arena.pl, zmienia zasadniczo sektor handlu, tworząc zupełnie nowe możliwości i modele biznesowe, nowe miejsca pracy oraz nowoczesne formy interakcji z konsumentami. Wielu z nich kupuje online i wielu sprzedawców sprzedaje online, co sprawia, że rynek napędza się w coraz większym stopniu i na większą skalę, zresztą zgodnie z przewidywaniami analityków. Polacy w 2017 wydadzą średnio ponad 100 mln złotych dziennie na zakupy towarów i usług przez internet. Przy obecnej koniunkturze i rosnącym zaufaniu do transakcji internetowych, potencjał jest jeszcze dużo wyższy — mówi ekspert.

Tak duża i zróżnicowana konkurencja wśród serwisów oferujących e-zakupy dla nas, klientów, może przynieść spore korzyści. Jak dodaje Jabłoński: — Oczywiście finalnie to klient - kupujący, sam zadecyduje i wybierze jaki sposób na e-zakupy jest dla niego najwygodniejszy, sposób wyszukiwania towarów najbardziej intuicyjny czy też jaki proces zakupowy jest według jego oceny najbezpieczniejszy. Wszystko w zależności od tego, na co zwraca uwagę przy robieniu zakupów przez Internet — mówi prezes Areny.pl.

Jeśli jednak nie lubisz zmieniać przyzwyczajeń i wolisz pozostać przy Allegro, benefity i tak cię nie ominą. Pojawienie się w Polsce zachodnich firm jest ogromną motywacją do rozwoju i poprawy jakości usług dla wszystkich innych.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...