Prawu i Sprawiedliwości nie idzie w samorządach. Mieszkańcy 8-tysięcznego Kobylina nie chcieli burmistrza z PiS-u

Kandydat popierany przez PiS przegrał z kretesem wybory na burmistrza Kobylina w Wielkopolsce.
Kandydat popierany przez PiS przegrał z kretesem wybory na burmistrza Kobylina w Wielkopolsce. Fot. Jakub Wądołowski/Agencja Gazeta
Prawo i Sprawiedliwość nie może się ostatnio pochwalić dobrymi wynikami w tak zwanym terenie. Kandydat partii rządzącej przegrał właśnie walkę o fotel burmistrza Kobylina w Wielkopolsce. To kolejna tego typu porażka i nie wieszczy to dobrze na zbliżające się wybory samorządowe.

Przedterminowe wybory w Kobylinie ogłoszono po tym jak z powodów zdrowotnych poprzedni burmistrz musiał podać się do dymisji. Do czasu rozpisania wyborów na nowego włodarza, pełniącym obowiązki burmistrza był wyznaczony przez premier Beatę Szydło Rafał Nowacki, popierany przez lokalne struktury Prawa i Sprawiedliwości. Jednak pomimo większej ilości czasu na kampanie wyborczą, Nowacki, który starał się o utrzymanie posady odpadł z wyścigu już w pierwszej turze głosowania. Zdobył on tylko 739 głosów w 8-tysięcznym Kobylinie.



O wiele więcej zdobyli: Tomasz Lesiński (1349 głosów) i Wiesław popiołek (1013 głosów) i to oni zmierzą się w drugiej turze, która odbędzie się 15 października.Kłopoty samorządowców popieranych przez Prawo i Sprawiedliwość występują w ostatnim czasie na różnych szczeblach jednostek samorządowych wręcz hurtowo. W Nowogrodzie kandydat Prawa i Sprawiedliwości zdobył tylko 3,5 procent głosów, natomiast burmistrz Koła został zatrzymany przez CBA.

Do wyborów samorządowych pozostał rok, a kłopoty PiS-u w terenie zdają się narastać. Choć co do sposobu ich przeprowadzenia można mieć wątpliwości. Partia rządząca chce za wszelką cenę zminimalizować potencjalne straty, nawet za cenę zmiany prawa.

źródło: rc.fm
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...