"Stephen Paddock znęcał się nad swoją partnerką". Na jaw wychodzą nowe fakty z życia mordercy z Las Vegas

Fot. twitter.com/johntdolan
Nadal trwa śledztwo amerykańskich służb w sprawie masakry w Las Vegas. W strzelaninie podczas koncertu przed hotelem Mandalay Bay zginęło 59 osób, a ponad 520 zostało rannych. Śledczy ustalają ewentualny motyw tej brutalnej zbrodni, a na jaw wychodzą nowe fakty z życia zabójcy.

Jak do tej pory, informacje na temat Stephena Paddocka raczej rysowały obraz najbardziej brutalnego zabójcy w powojennej historii Stanów Zjednoczonych jako spokojnego emeryta, mieszkającego w małym miasteczku w Nevadzie, który oprócz mandatu drogowego nigdy nie miał zatargów z policją. Większe wątpliwości wzbudził jego ojciec, który na przełomie lat 60. i 70. był ściągany za brutalne napady na banki. Jednak teraz na jaw wychodzi coraz więcej informacji z życia Paddocka.
Jak podaje "Independent" i "Los Angeles Time", Paddock miał być agresywny w stosunku do swojej partnerki Marilou Danley i znęcać się nad nią psychicznie. Tak przynajmniej twierdzą pracownicy Starbucksa w kasynie, który para często odwiedzała przy okazji oddawania się przez Paddocka swojemu nałogowi. Jak mówi jedna z pracownic kawiarni: "Kiedy próbowała zapłacić za swoją kawę kartą z kasyna swojego partnera, on podszedł do niej i powiedział: 'Nie potrzebujesz mojej karty. Płacę za twój napój, tak jak ja płacę za ciebie'". Jak relacjonują inni pracownicy, Paddock "wyglądał jakby żył we własnym świecie i nigdy nie spał, ponieważ zawsze miał podkrążone oczy".



Więcej informacji FBI może pozyskać od samej partnerki Paddocka, która wróciła do Stanów Zjednoczonych. Ogłosiła, ze będzie dobrowolnie współpracować z policją i pomagać w śledztwie.

źródła: independent.co.uk/ latimes.com
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...