PO odnalazła w Solvere kolejnego byłego współpracownika Beaty Szydło. Wielomilionowe zlecenie zastanawia coraz bardziej

Gdyby PiS traktowano jak niegdyś PO, premier Beata Szydło musiałaby martwić się kolejną aferą związaną z kampanią "Sprawiedliwe sądy".
Gdyby PiS traktowano jak niegdyś PO, premier Beata Szydło musiałaby martwić się kolejną aferą związaną z kampanią "Sprawiedliwe sądy". Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Jak ustalili posłowie Platformy Obywatelskiej, ciesząca się wielomilionowym zleceniem na kampanię "Sprawiedliwe sądy" spółka Solvere tworzona jest nie tylko przez dwóch byłych PR-owców premier Beaty Szydło. Krzysztof Brezja i Marcin Kierwiński przeanalizowali dane na temat Solvere i odkryli, że w spółce pojawia się nazwisko jeszcze jednego byłego pracownika Kancelarii Premiera.

Chodzi o Bartłomieja Krakiewicza, który przed zatrudnieniem w Kancelarii Premiera był pracownikiem klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości i pracował przy kampanii wyborczej tej formacji. Jak ustalili posłowie Platformy Obywatelskiej, dwa dni po wetach prezydenta Andrzeja Dudy wobec nowych ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym doszło do zmiany umowy spółki Solvere i pojawienia się w niej nazwiska Krakiewicza. Otrzymał on pełnomocnictwo do reprezentowania dyrektorów spółki Anny Plakwicz i Piotra Matczuka, czyli byłych PR-owców premier Beaty Szydło.



Te dwa nazwiska opinia publiczna poznała już wówczas, gdy okazało się, że ich świeżo powstała firma od powiązanej z rządem i spółkami Skarbu Państwa Polskiej Fundacji Narodowej otrzymała warte wiele milionów złotych zlecenie na organizację mającej kompromitować sędziów kampanii "Sprawiedliwe sądy".

Trzeci Pisiewicz w KPRM związany ze półką Solvere. #AferaBillboardowa. Spółka Solvere obnaża standardy PiS. Według...

Opublikowany przez Platforma News na 4 października 2017
Badający tę sprawę posłowie PO wskazują, że zastanawiający jest nie tylko fakt, iż w cieszącej się milionami spółce PR-owej pojawia się nazwisko kolejnego byłego współpracownika premier Beaty Szydło. Mają oni też wątpliwości co do tego, czy Bartłomiej Krakiewicz rozstał się z państwową posadą przed uzyskaniem pełnomocnictw w Solvere. To nie było łatwe do ustalenia, gdyż ze stron KPRM miały zniknąć wszelkie ślady po tym, iż był on jej pracownikiem. Brejza i Kierwiński zapowiedzieli, że będą próbowali sprawdzić to jeszcze w inny sposób.
Pytanie, czy kogokolwiek ich ustalenia zainteresują. Gdyby bowiem Prawo i Sprawiedliwość traktowano w ten sam sposób, jak niegdyś traktowana była przez opinię publiczną Platforma Obywatelska, mówilibyśmy o kolejnej kłopotliwej dla władzy aferze. Jednak Jarosław Kaczyński i spółka w oczach Polaków cieszą się zupełnie innym statusem niż poprzednicy i po ujawnieniu nawet najbardziej wątpliwych działań zwykle tylko zyskują w sondażach.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...