Zieloni oczyszczeni z zarzutów. Nie odpowiedzą za użycie przerobionego znaku Polski Walczącej do walki o prawa kobiet

To za użycie tego transparentu podczas protestów w obronie praw kobiet działacze Partii Zieloni trafili przed sąd.
To za użycie tego transparentu podczas protestów w obronie praw kobiet działacze Partii Zieloni trafili przed sąd. Fot. Facebook.com/partiazieloni/
Jak poinformowali przedstawiciele Partii Zieloni, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uniewinnił uczestników antyrządowych protestów w obronie praw kobiet z 2016 roku, którzy używali nawiązującego do symbolu Polski Walczącej transparentu "Polka Nie-podległa". Małgorzacie Tracz, Elżbiecie Hołoweńko i Marcinowi Krawczykowi zarzucano znieważenie symbolu PW poprzez przerobienie go w sposób przypominający kobiece kształty.

Ta sprawa była nie tylko kuriozalna, ale i na swój sposób precedensowa. Jej rozstrzygnięcie miało bowiem przynieść odpowiedź na pytanie, czy polskie symbole narodowe mogą być wykorzystywane i interpretowane jedynie przez zwolenników partii prawicowych, a Polacy o innych poglądach takich praw nie mają. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia de facto odpowiedział dziś przecząco.
Jak poinformowali Zieloni na swoim twitterowym koncie tuż po ogłoszeniu wyroku, Małgorzatę Tracz , Elżbietę Hołoweńko i Marcin Krawczyka uniewinniono od zarzutu znieważenia ustawowo chronionego znaku Polski Walczącej "poprzez publiczne eksponowanie transparentu, na którym widniał przerobiony znak Polski Walczącej w ten sposób, że u jego dolnych podstaw umieszczono symbole płci". Jak informowaliśmy w naTemat, taki czyn zarzucała im policja. Co ciekawe, transparent "Polska Nie-podległa" jest używany przez Zielonych od 2013 roku. Jednak dopiero po ubiegłorocznych protestach w obronie praw kobiet zainteresowały się nim organy ścigania.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...