Kolejne makabryczne odkrycie w Danii. Znaleziono pozostałe części ciała zamordowanej dziennikarki

Morderstwo dziennikarki Kim Wall wstrząsnęło całym światem.
Morderstwo dziennikarki Kim Wall wstrząsnęło całym światem. Screen z YouTube
Nurkowie wyłowili dwie torby z zatoki w pobliżu Kopenhagi. W jednej była odpiłowana głowa i nogi kobiety, a w drugiej ubrania. Policja poinformowała, że to szczątki zamordowanej dziennikarki ze Szwecji Kim Wall. Worki były obciążone kawałkami metalu. Śledczym nie udało się jeszcze znaleźć rąk ofiary. Zaginęła ona 2 miesiące temu przygotowując materiał o duńskim wynalazcy.

Sprawa tragicznej śmierci 30-letniej dziennikarki wstrząsnęła światem. 22 sierpnia na brzeg zatoki Koge wypłynął ludzki korpus. Okazało się, że należał do uznanej za zaginioną Szwedki. 10 sierpnia widziano ją po raz ostatni, gdy wchodziła na pokład łodzi podwodnej duńskiego wynalazcy.
Kim Wall robiła reportaż o Peterze Madsenie. To właśnie on jest podejrzany o zamordowanie kobiety. Wynalazca początkowo twierdził, że wysadził kobietę całą i zdrową na brzegu. Potem, gdy znaleziono jej tułów, zmienił wersję.

Według wynalazcy Wall zmarła, bo niefortunnie spadł na nią 70-kilogramowy element łodzi, który zmiażdżył jej czaszkę i zabił na miejscu. Wtedy – jak twierdzi Madsen – wpadł w panikę i działał irracjonalnie. Dlatego, wyjaśnia, "urządził jej pogrzeb" na morzu i postanowił zatopić łódź.
Na komputerze w laboratorium naukowca znaleziono też filmy z egzekucji innych kobiet. Są m.in. palone i wieszane. Madsen twierdzi, że z nagraniami tymi nie ma nic wspólnego, podkreśla, że dostęp do jego komputera miały też inne osoby. Obecnie siedzi w areszcie i czeka na rozprawę.

Źródło: "Daily Mail"
Trwa ładowanie komentarzy...