Czy jest na sali tłumacz? Jarosław Kaczyński znów powiedział coś, czym zadziwił wielu słuchaczy

Czy jest na sali tłumacz? Jarosław Kaczyński znów powiedział coś, czym zadziwił wielu słuchaczy. Tym razem chodzi o raczej rzadko używane słowo "skomprymować". Na zdjęciu prezes PiS na konwencji Solidarnej Polski.
Czy jest na sali tłumacz? Jarosław Kaczyński znów powiedział coś, czym zadziwił wielu słuchaczy. Tym razem chodzi o raczej rzadko używane słowo "skomprymować". Na zdjęciu prezes PiS na konwencji Solidarnej Polski. Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeya
Od czasu do czasu Jarosław Kaczyński powie coś takiego, co sprawia, że tysiące Polaków sięgają do słowników, by się dowiedzieć, o czym prezes PiS do nas mówi. Dziś było podobnie, gdy szef partii rządzącej zabrał głos na konwencji Solidarnej Polski – ugrupowania wchodzącego w skład Zjednoczonej Prawicy. Jarosław Kaczyński dwukrotnie użył słowa "skomprymować". I choć zadziwionych tym słowem jest wielu, to językoznawca prof. Jerzy Bralczyk w rozmowie z naTemat wyjaśnia, że słowo zostało użyte jak najbardziej poprawnie.

Skonfundowani skomprymowaniem
Prezes PiS przemówił na konwencji Solidarnej Polski jako gość honorowy, nie szczędząc ciepłych słów szefowi tego ugrupowania Zbigniewowi Ziobrze. W swoim wystąpieniu nakreślił plan dla Polski. Dwukrotnie oświadczył, że chce budować "państwo skomprymowane". Skonfundowanych owym skomprymowaniem było wielu. Jedni w poszukiwaniu wyjaśnienia postanowili wykorzystać koło ratunkowe i o pomoc poprosić internautów.
Inni woleli sami sprawdzić w słowniku.
A w słowniku PWN wyjaśnienie zdaje się wyjaśniać niewiele. Czytamy tam bowiem, iż skomprymować oznacza "skrócić tekst". Słowo to zatem odnosiło się to tekstu. Ale do państwa?



Skomprymowana metafora
Zwróciliśmy się zatem o pomoc do językoznawcy. Prof. Jerzy Bralczyk zapewnił, że słowo "skomprymowane" zostało tu użyte poprawnie. Choć nie należy tego związku frazeologicznego rozumieć dosłownie, lecz jako metaforę. – "Skomprymowany" oznacza także "skoncentrowany, zwarty", więc takie określenie państwa jest dopuszczalne – wyjaśnił ekspert.

To nie pierwszy raz, gdy prosty lud, aby zrozumieć co mówi Jarosław Kaczyński, musi sięgać do słowników i prosić o pomoc ekspertów. "Lumpenliberalizm", "imposybilizm", "hiperoportunizm" a przy tym "oczywista oczywistość" – to tylko parę przykładów ze swoistego słownika prezesa PiS. I w sumie nie ma w tym nic złego – dzięki jego wystąpieniom społeczeństwo ma szanse dokształcić się. Zdarzało się też, że polityk używał jakiegoś rzadziej stosowanego określenia, po czym od razu spieszył z wyjaśnieniem, jakby podkreślając przy tym swoją intelektualną wyższość nad słuchaczami. Tak było w 2008 r., gdy na konferencji padło słowo "dyfamacja", po czym Jarosław Kaczyński dodał: "Jeśli państwo tego dzisiaj rzadko używanego słowa nie rozumieją, to powiem...".

Inni szatani
Z drugiej jednak strony, stosowanie takiego języka, który jest zrozumiały dla wąskiego grona odbiorców, czasem może prowadzić do poważnych nieporozumień. Tak było w 2007 r., gdy Jarosław Kaczyński skomentował trwające wówczas strajki pielęgniarek. "Inni szatani tam byli czynni" – powiedział ówczesny premier w odniesieniu do protestujących kobiet. Te zdążyły się obrazić, zanim ktoś z otoczenia PiS wyjaśnił, że Jarosław Kaczyński nie uznał pielęgniarek za diablice, lecz jedynie zacytował poezję. Był to bowiem fragment wiersza Kornela Ujejskiego "Chorał" nawiązującego do XIX-wiecznej rabacji galicyjskich chłopów. Kaczyńskiemu zaś chodziło o to, że pielęgniarki, niczym przed laty galicyjscy chłopi, były przez kogoś inspirowane, aby podjąć strajk.

Można zatem podziwiać Jarosława Kaczyńskiego za to, jak szeroki ma zasób słów i jak potrafi sypać cytatami. Widać, że nie wychował się na podwórku, że jest przedstawicielem żoliborskiej inteligencji. Jednak jak przy tym wytłumaczyć fakt, że Jarosław Kaczyński zamiast "wyłączać" – "wyłancza". I nawet poprawiany, oświadcza, że i tak "będzie mówił tak jak mówi".
"Włanczanie" Kaczyńskiego

Prezes Kaczyński nie przejmuje się poprawną polszczyzną :)

Opublikowany przez WIDEO natemat.pl na 7 kwietnia 2017
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...