A miało być "bliżej ludzi". Dramatyczny apel młodych lekarzy, którzy wciąż czekają na przyjazd premier Szydło

A miało być "bliżej ludzi". Dramatyczny apel młodych lekarzy, którzy prowadzą protest głodowy i wciąż czekają na przyjazd premier Beaty Szydło.
A miało być "bliżej ludzi". Dramatyczny apel młodych lekarzy, którzy prowadzą protest głodowy i wciąż czekają na przyjazd premier Beaty Szydło. Fot. Twitter.com/ PZM
Kolejna osoba biorąca udział w trwającym od poniedziałku strajku głodowym lekarzy rezydentów musiała przerwać protest ze względu na zły stan zdrowia. "Co musi się stać żebyśmy mogli się z Panią spotkać?!" – takie dramatyczne pytanie młodzi lekarze zadają premier Beacie Szydło. Do tej pory z protestującymi rozmawiał minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, ale negocjacje te zakończyły się niczym. Wczoraj lekarzy odwiedziła Krystyna Janda. Dziś pojawił się pomysł, jak wesprzeć protestujących, kibicując podczas meczu Polska - Czarnogóra.

O problemach młodych lekarzy w Polsce pisaliśmy wielokrotnie. Ci na stażu po 6 latach studiów zarabiają na rękę 1400 zł. Ci, którzy uzyskali już pełne prawo leczenia i są w trakcie rezydentury, otrzymują wynagrodzenie od 2100 do 2400 zł netto. Młodzi medycy od dawna zgłaszali swoje postulaty. W poniedziałek rozpoczęli protest głodowy z żądaniem podwyższenia płac do poziomu dwukrotnej średniej krajowej. Według ministra zdrowia to "astronomiczne kwoty", choć 11 lat temu, gdy był szefem Naczelnej Rady Lekarskiej, Konstanty Radziwiłł sam zgłaszał dokładnie taki postulat.



Młodzi lekarze nie widzą sensu w kolejnych rozmowach z ministrem Radziwiłłem. Z determinacją czekają na przyjazd premier Beaty Szydło. Już od tygodnia. I pytają, co jeszcze musi się stać, aby szefowa rządu zechciała z nimi porozmawiać.
Lekarze rezydenci podkreślają, że już w sumie od dwóch lat czekają na takie spotkanie. I przypominają, jak wygląda w Polsce rzeczywistość młodych lekarzy.
Kim jest lekarz rezydent?

Przypominamy!

Opublikowany przez Porozumienie Rezydentów OZZL na 8 października 2017
Wczoraj protestujących w Warszawie lekarzy odwiedziła m.in. Krystyna Janda. "Nie zostawiajmy ich, tak zdeterminowanych, samych" – zaapelowała aktorka w swoim wpisie na Facebooku.

Byłam z Krzysiem Materną odwiedzić głodujących młodych medyków. Wielu z nich wstało do tego zdjęcia. Nie zostawiajmy...

Opublikowany przez Krystyna Janda na 7 października 2017
Dziś zaś pojawił się pomysł, jak kibice mogliby udzielić wsparcia protestującym lekarzom. Były dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Andrzej Krajewski zaproponował tym, którzy wieczorem wybierają się na Stadion Narodowy, aby ubrali się w lekarskie kitle. "Jak będzie Was trochę, kamery Polsatu to pokażą. TVPiS uparcie milczy o strajku, a jak mówi, to kłamie. W ten sposób może uda się przebić" – napisał Krajewski.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...