"Kampania kłamstw". Radziwiłłowi puściły nerwy, gdy na komisji zdrowia mówiono o proteście medyków

Minister Radziwiłł wzywa lekarzy do przerwania strajku, a ich żądania uważa za wygórowane. 11 lat temu mówił zupełnie inaczej.
Minister Radziwiłł wzywa lekarzy do przerwania strajku, a ich żądania uważa za wygórowane. 11 lat temu mówił zupełnie inaczej. fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta
Minister zdrowia traci cierpliwość z powodu strajku głodowego lekarzy rezydentów. Protest trwa od tygodnia, medycy domagają się zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB zalecanych przez WHO i podwyższenia swoich pensji. Tymczasem Konstanty Radziwiłł na dzisiejszej komisji zdrowia z udziałem strajkujących powiedział, że jest ofiarą "kampanii kłamstw".

– Mam wrażenie, jakbyśmy żyli w podwójnej rzeczywistości. Wprowadzamy rzeczywiste zmiany, a określa się je "propagandą sukcesu" – dziwił się minister Konstanty Radziwiłł. "Propagandą sukcesu" stanowisko resortu zdrowia nazwał Jarosław Biliński, wiceszef Porozumienia Rezydentów.



Członek rządu PiS zapowiedział, że pensje lekarzy zostaną podwyższone, ale według niego żądania płacowe medyków, którzy chcą, by pensje lekarzy mieściły się w przedziale 6,4 - 8,1 tys. brutto, są nierealne. – Oczekiwania lekarzy rezydentów mogą szokować – mówi minister Radziwiłł. Wtedy poseł Bartosz Arłukowicz (PO) przypomniał mu, że sam w 2006 r., jako prezes Naczelnej Izby Lekarskiej domagał się od rządu, by lekarze zarabiali dwie średnie krajowe, wówczas 5 tys. zł (obecnie średnia krajowa to ok. 4,5 tys. zł brutto, więc jej dwukrotność to 9 tys. zł brutto).

Przypomnijmy: Radziwiłł prosi lekarzy, by przerwali głodówkę. Protest lekarzy rezydentów trwa od tygodnia. Lekarze i przedstawiciele innych zawodów medycznych piszą na Facebooku, ile zarabiają. I tak lekarz z 15-letnim stażem otrzymuje na rękę nieco ponad 3 tys. zł. Z kolei położna, która od 8 lat pracuje w zawodzie, otrzymuje na konto zaledwie 1 888,59 zł.

źródło: wyborcza.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...