To mu się udało. Petru przypomniał Morawieckiemu pewien fakt z jego politycznej kariery

To mu się udało. Petru przypomniał Morawieckiemu pewien fakt z jego politycznej kariery.
To mu się udało. Petru przypomniał Morawieckiemu pewien fakt z jego politycznej kariery. Fot. YouTube.com/ KC PiS
Debata o budżecie 2018 przebiegała dziś w Sejmie według scenariusza znanego przy Wiejskiej od lat: koalicja zachwalała finansowy plan na kolejny rok, opozycja nie zostawiała na nim suchej nitki. W trakcie debaty bywało burzliwie. Nie zabrakło przy tym argumentów ad personam. Lider Nowoczesnej zebrał od opozycji swoje brawa, gdy z mównicy przypomniał ministrowi finansów coś, o czym ten dzisiaj wolałby nie pamiętać.

"Wicepremier Morawiecki to były doradca Donalda Tuska. Pamiętacie czy nie?" – zwrócił się Ryszard Petru w stronę posłów Prawa i Sprawiedliwości w trakcie sejmowej debaty budżetowej. Gdy z prawej strony sali rozległy się protesty, Petru wyjaśnił: "ja byłem doradcą Balcerowicza, pan był Tuska" i wskazał na wicepremiera Mateusza Morawieckiego.
Ryszard Petru
Nowoczesna

Ja jestem z tego dumny, ale on nie. On się tego wstydzi. Był doradcą Donalda Tuska. I teraz zacytuję wam waszego wicepremiera, który doradzał Tuskowi w latach 10-12: 'Dzisiaj grozi nam syndrom gospodarki peryferyjnej. Ażeby jej uniknąć, powinniśmy postawić więcej na oszczędności, inwestycje i innowacje, a w najmniejszym stopniu na konsumpcjonizm i życie na kredyt. 05.02.14. Proszę państwa, ten człowiek mówił, że mają być inwestycje. I ten człowiek doprowadza do tego, że polskie firmy nie inwestują. Nie inwestują, bo się boją waszych rządów, bo mają niepewność prawną, bo możecie wyprowadzić Polskę z UE. Gdzie jest pani Pawłowicz? Nie ma... (śmiech na sali).

Petru zwrócił Morawieckiemu uwagę, że teraz krytykuje poprzedni rząd, w którym był doradcą. "To niech pan się zdecyduje, czy tamten rząd był zły, czy ten. A co będzie, jak pan przestanie być wicepremierem – to pan będzie chciał do naszego rządu się zapisać" – pytał Petru i widać było, że tak nabrał tym przemówieniem wiatru w żagle, że aż zaczął snuć plany o rządzie Nowoczesnej.
"Panie doradco Donalda Tuska – proszę się przyznać do tego, że zmienia pan poglądy w zależności od tego, gdzie pan siedzi" – zakończył Petru.



Mateusz Morawiecki w trakcie debaty zachwalał projekt przyszłorocznego budżetu. Zapowiedział m.in. poprawę ściągalności podatku VAT o kolejne 15-20 miliardów złotych i wzrost wydatków na cele społeczne. W 2018 r. pula środków na te cele ma wynieść 75 mld zł. Jak przekonywał Morawiecki, to 4 razy więcej niż za rządów koalicji PO-PSL. – To budżet solidarnościowy, społeczny, a jednocześnie budżet, który służy rozwojowi – zapewniał wicepremier, minister finansów i rozwoju.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...