"Dzisiaj w tych okolicznościach, które mamy, tej prawdy do końca ustalić się nie da". Prezes PiS inaczej o "prawdzie"

Jarosław Kaczyński chyba zaczął mieć wątpliwości co do prawdy o katastrofie smoleńskiej. Okazuje się, że być może jednak do niej nie dojdziemy.
Jarosław Kaczyński chyba zaczął mieć wątpliwości co do prawdy o katastrofie smoleńskiej. Okazuje się, że być może jednak do niej nie dojdziemy. Fot. Przemek Wierzchowski/Agencja Gazeta
Właśnie trwa 90. już miesięcznica smoleńska. Jak zwykle wieczorne obchody zaczęły się od mszy świętej w pobliskim kościele, by potem przejść Traktem Królewskim. Nie mogło też zabraknąć przemówienia prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. I jak zwykle zgromadzenie to najmniej miało wspólnego z zapowiadaną modlitwą.

Już od kilku miesięcy podczas wystąpień przed Pałacem Prezydenckim Jarosław Kaczyński mówi o zbliżającym się zwycięstwie i dojściu do prawdy, jaka należy się społeczeństwu. Rzecz jasna chodzi o "prawdę" o tym, co wydarzyło się pod Smoleńskiem w 2010 roku. Nie inaczej było podczas październikowej miesięcznicy.
Jarosław Kaczyński

Dziś, mogę powiedzieć, że to przekonanie jest jeszcze mocniejsze. Dziś mamy już, jako Polska, bardzo wiele sukcesów i zbliżamy się jednocześnie do tego momentu, kiedy cele tych marszów zostaną zrealizowane. Upamiętnimy tych, którzy zginęli i prawda o katastrofie smoleńskiej. Przyjdzie ten czas, już niedługo.

Jarosław Kaczyński zapowiedział, że już na wiosnę, na Krakowskim Przedmieściu staną zapowiadane od dawna pomniki.
W przemówieniu prezes dużo miejsca poświęcił swemu bratu. Jak mówił, działalność Lecha Kaczyńskiego w "Solidarności" oraz przejęcie "Tygodnika Solidarność" na przełomie lat 80. i 90. pozwoliło prawdziwe odbudowywać Polskę. A do sukcesu, jaki odnosi dziś środowisko Prawa i Sprawiedliwości, przyczyniła się nie tylko prezydentura Lecha Kaczyńskiego, ale także wszystkie funkcje państwowe jakie pełnił przez ponad 20 lat wolnej Polski. – To śp. Lech Kaczyński jest autorem sukcesu, który jest na wyciągniecie ręki i który już możemy świętować – mówił brat tragicznie zmarłego prezydenta.



Na wiosnę mamy tez poznać prawdę o katastrofie, nad którą pracują eksperci Antoniego Macierewicza. Jednak co ciekawe, w przemówieniu prezesa PiS tym razem pojawiła się nuta wątpliwości, która tworzy furtkę w razie niepowodzenia.
Jarosław Kaczyński

Będzie prawda, której jeszcze dzisiaj nie znamy i której ja nie znam, ale prawda, albo stwierdzenie: dzisiaj w tych okolicznościach, które mamy, tej prawdy do końca ustalić się nie da. Ale zostanie to powiedziane Polakom uczciwie. Bo to się Polakom po prostu należy.

Ta część przemówienia jest pewnego rodzaju nowością – do tej pory prezes PiS nie uprzedzał, że jednak być może "prawdy ustalić się nie da". I bardzo wygodnymi drzwiami, którymi będzie mógł wyjść po fiasku prac komisji smoleńskiej.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...