Mundial? Jaki mundial? Uwagę kibiców przykuje Wiktoria Łopyriewa, ulubienica Putina, która została ambasadorką MŚ

Wiktoria Łopyrieva jako ambasador mundialu 2018 ma za zadanie ocieplić wizerunek Rosji.
Wiktoria Łopyrieva jako ambasador mundialu 2018 ma za zadanie ocieplić wizerunek Rosji. Fot. Facebook / Victoria Lopyreva
Jest młoda, piękna, popularna i uwielbiana przez tłumy. Jeśli ktokolwiek może ocieplić wizerunek Rosji, gospodarza przyszłorocznych mistrzostwa świata w piłce nożnej, to chyba tylko ona. Wiktoria Łopyriewa już jest ulubienicą męskiej części kibiców.

Czym zajmuje się ambasador mistrzostw w piłce nożnej? Ma być twarzą imprezy, promować ją na świecie, ładnie się uśmiechać i witać przybyłych. Ambasadorem może być jedna osoba, ale może też być kilka. W przypadku Euro 2012 ambasadorami imprezy byli między innymi wokalista Genesis Ray Wilson, który w tym czasie mieszkał w Poznaniu, Jerzy Łączny - niewidomy dziennikarz przygotowujący dla Radia Merkury audycję "Sygnały Świata" i Hanna Suchocka, która miała największą praktykę w promowaniu Polski jako ówczesna ambasador przy Stolicy Apostolskiej.



Ociepli wizerunek Rosji
Władimir Putin zdecydował się postawić na jedną osobą. I raczej mało kto będzie żałował, że nie będzie to wokalista trash-metalowej kapeli z Petersburga czy marynarz z Murmańska. Ambasadorem została ulubienica Putina i całej Rosji, modelka, miss piękności i celebrytka Wiktoria Łopyriewa. Jeśli ktokolwiek może sprawić, że tłumy kibiców zapomną nie tylko o wojnie na Zakaukaziu, aneksji Krymu i manewrach Zapad, ale nawet o piłce nożnej, to chyba tylko ta długonoga blondynka.
Ma 35 lat, urodziła się w Rostowie nad Donem. Jej matka, podobnie jak córka, w młodości była modelką, później zajęła się karierą dziennikarską. Ojciec jest artystą. Pewnie po babci Wiktorii, która z kolei przez lata była artystą teatralnym, a później wykładowcą w akademii teatralnej. Z kolei dziadek przyszłorocznej ambasador mundialu był pilotem wojskowym, później pracował jako inżynier.

Mała Wiktoria podobno lubiła muzykę i jazdę na rolkach. W wszystko to w czasach, gdy kraj się rozpadał, a na ulicach Rostowa dochodziło do częstych strzelanin. Mała Wiktoria nad pistolety i karabiny przedkładała książki, malarstwo i muzykę. Niejako przy okazji zostaje modelką. Trochę z przypadku, poszła na casting, jak dziś twierdzi nawet bez makijażu i wygrała. Później jej uroda została oficjalnie doceniona jeszcze dwukrotnie - za pierwszym razem, gdy została Miss Rostowa i za drugim, gdy koronowano ją Miss Rosji.
Okazuje się, że długonoga blondynka to nie tylko jednak ładna buzia i zgrabne ciało, ale i tęgi umysł. Wiktoria, rozchwytywana modelka podróżująca po całym świecie, między jednym wyjazdem a drugim kończy studia ekonomiczne, by później zajęć się zdobywaniem dyplomu MBA. Czym by się zresztą nie zajęła, zawsze stara się działać w myśl zasady "jeśli coś robisz, rób to dobrze". W środowisku modelingu panuje przekonanie, że Łopyriewa jest "przesadną perfekcjonistką".

Blondynka z dystansem do siebie
Po wygranym konkursie piękności wiele drzwi stanęło przed nią otworem. Była gościem wielu programów telewizyjnych, ale z czasem sama zostaje gospodarzem kilku z nich. Prowadzi między innymi rosyjską wersję programu Top Model, który wyłuskuje z ogromnego kraju dziewczyny robiące później karierę jako modelki. Prowadzi program "Jak stać się milionerem", "Niech oni mówią", i "Najmądrzejsi", brała też udział w filmach dokumentalnych o Rosji przygotowywanych dla francuskiej i amerykańskiej telewizji, była też prezenterką telewizji Russia.ru. A w wolnych chwilach angażuje się w działalność WWF Rosja, organizacji chroniącej zagrożone gatunki zwierząt.
Lubi kawały o blondynkach i sama podobno zna przynajmniej kilkanaście, które chętnie opowiada. Unika za to pytań na temat diety. Jak twierdzi, jedzenie to temat tabu dla kobiety, która dba o swoja sylwetkę, a Wiktorii trudno zarzucić brak troski o wygląd. Wszędzie, gdzie się pojawi przykuwa wzrok zarówno swoją urodą, jak i stylem. Choć akurat jeśli chodzi o ubrania, to przyznaje się do tego, że ma stylistę, który dba o jej image. Ma też nietypowe hobby – koty. Ale spokojnie, nie mieszka w domu otoczona przez stado sierściuchów, Wiktoria kolekcjonuje figurki kotów, szklane, drewniane, a także zdjęcia miauczących czworonogów.

Kibic
Jest też kibicem i podobno zna się na piłce, przynajmniej na tyle, żeby kibicować. Przez jakiś czas jej ulubionym piłkarzem był Fiodor Smołow, młodszy od niej o siedem lat piłkarz Dynama Moskwa, który później grał w takich drużynach jak Feyenoord Roterdam, Urał Jekaterynburg czy FK Krasnodar. Małżeństwo Wiktorii i Fiodora nie przetrwało jednak zbyt długo. Dziś Łopyrieva jest widywana na stadionach w towarzystwie Pepa Guardioli, ale też innych znanych piłkarzy i trenerów.
Czy można się zatem dziwić, że uwielbiana przez Rosjan modelka została ambasadorem Mundialu 2018? Jej wybór podobno zatwierdził sam prezydent Rosji Władimir Putin, złośliwi zresztą mówią, że jest jego muzą. Niektórzy prorokują, ze 35-latka zostanie okrzyknięta miss trybun. Jedno jest pewne – kibice z całego świata ambasador przyszłorocznego mundialu będą raczej dłużej pamiętać, niż ambasadorów Euro 2012. Można być niemal pewnym, że Wiktoria w dużym stopniu ociepli wizerunek Rosji na świecie.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...