Nowoczesna i PO domagają się nowej komisji śledczej. Chcą, by w Sejmie zbadano domniemaną inwigilację opozycji

Adam Szłapka z Nowoczesnej i Andrzej Halicki z PO poinformowali o złożeniu wniosku ws. powołania sejmowej komisji śledczej, która miałaby zbadać domniemaną inwigilację opozycji przez służby podległe PiS.
Adam Szłapka z Nowoczesnej i Andrzej Halicki z PO poinformowali o złożeniu wniosku ws. powołania sejmowej komisji śledczej, która miałaby zbadać domniemaną inwigilację opozycji przez służby podległe PiS. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Nowoczesna i Platforma Obywatelska domagają się powołania w Sejmie nowej komisji śledczej. Chcą, by takie ciało zajęło się zbadaniem domniemanej inwigilacji liderów opozycji parlamentarnej oraz organizacji społecznych skupiających przeciwników Prawa i Sprawiedliwości. – Nie możemy pozwolić na to, żeby organy państwa były wykorzystywane do walki politycznej – oznajmił Adam Szłapka z Nowoczesnej podczas konferencji prasowej, na której ujawniono plany utworzenia komisji.

– Okazuje się, że dzisiaj w Polsce nie wszyscy możemy czuć się bezpiecznie, bo technikami operacyjnymi prowadzone są działania wobec tych, którzy myślą inaczej niż Prawo i Sprawiedliwość – wtórował mu Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej. O co dokładnie chodzi posłom opozycji? Chcą, by nowa sejmowa komisja śledcza zbadała m.in. głośne doniesienia o tym, że podczas gorącego politycznego lata "ogon" założono szefowi Nowoczesnej Ryszardowi Petru. Inne bulwersujące informacje mówiły wówczas o inwigilowaniu lidera organizacji Obywatele RP Pawła Kasprzaka.
– W lipcu doszło do masowych protestów obywateli, którzy sprzeciwiali się niszczeniu niezależnego sądownictwa w Polsce. PiS bardzo mocno wystraszyło się protestów, wobec obywateli i polityków i rozpoczęło inwigilację. W związku z tym chcemy powołania komisji śledczej, która zbada legalność działania służb specjalnych, w tym policji – tłumaczył w środę Adam Szłapka.



Sejmowa arytmetyka sugeruje oczywiście, że wniosek PO i N. w sprawie powołania nowej komisji śledczej nie ma większych szans na realizację, gdyż PiS może go łatwo zablokować. Takie rozstrzygnięcie byłoby jednak dla partii rządzącej bardzo kłopotliwe wizerunkowo. Bo wskazywałoby na to, iż służby podległe Mariuszowi Kamińskiemu i Mariuszowi Błaszczakowi mają coś do ukrycia.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...