"Jestem młodszy, mogę poczekać". Patryk Jaki nie będzie startował w wyborach na prezydenta Warszawy?

Patryk Jaki nie wykluczył, że będzie się ubiegał o stanowiska prezydenta warszawy, ale jednocześnie zaznaczył ,że jest młodszy od Karczewskiego i może jeszcze trochę poczekać .
Patryk Jaki nie wykluczył, że będzie się ubiegał o stanowiska prezydenta warszawy, ale jednocześnie zaznaczył ,że jest młodszy od Karczewskiego i może jeszcze trochę poczekać . Screen / Radio Zet
Patryk Jaki, który był dziś gościem Radia Zet tłumaczył, że choć ma swoje ambicje polityczne, to jest na tyle młody, iż wie, że jeszcze może trochę poczekać z ich realizacją. Jego zdaniem marszałek Karczewski, którego nazwisko wymienia się pośród kandydatów na urząd prezydenta Warszawy jest doskonałą osobą na ten urząd.

Jaki nie wyklucza całkowicie swojego startu w wyborach, ale zapewnia, że zna miejsce w szeregu. – Jestem młody, mogę jeszcze poczekać – wyjawił wiceminister sprawiedliwości pytany, czy będzie się ubiegał o urząd prezydenta Warszawy. Większa część rozmowy dotyczyła jednak ustawy reprywatyzacyjnej i sporu między Dudą, a Ziobrą.



– Między Dudą i Ziobrą nie ma sporu personalnego – twierdzi wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. – Nie jest tak, ze oni się nie lubią, że są jakieś zadawnione waśnie. Prezydent i minister mają tylko inną wizję naprawy polskiego wymiaru sprawiedliwości – tłumaczył Jaki. Jego zdaniem Andrzej Duda wciąż wierzy, że można naprawiać państwo ramię w ramię z korporacją prawniczą. – Ale wtedy trzeba iść na kompromisy i wszystkie reformy będą ze szkodą dla państwa – przekonywał Patryk Jak na antenie radia Zet.

Gdy jednak Konrad Piasecki nie odpuszczał i dopytywał się, skąd w takim razie w wypowiedziach głowy państwa i ministra Ziobry tyle personalnych wycieczek i złośliwości, Jaki wyjaśnił, że od czasów „szorstkiej przyjaźni”, czyli sporu między Aleksandrem Kwaśniewskim i Leszkiem Millerem widać, że politycy nawet tej samej partii potrafią toczyć ze sobą ostre spory. W tym przypadku jednak konflikt w ocenie Jakiego jest jeszcze podsycany przez doradców prezydenta i rzecznika Łapińskiego. Jaki tłumaczy, że przyświeca im idea, by czasem wywołać konflikt nawet we własnym środowisku, żeby udowodnić jakąś niezależność.

Patryk Jaki był odpytywany też o swój projekt ustawy reprywatyzacyjnej. Zapewnił, że pokazał go „najwyższym czynnikom państwowym”, a także premier Beacie Szydło. Kim są te najwyższe czynniki, tego już Jaki nie wyjaśnił. Stwierdził za to, ze jego projekt ustawy ma poparcie, a skoro popiera go nawet partia Razem, to znaczy, że projekt jest po prostu dobry. Zakłada między innymi zwrot 20 proc. wartości nieruchomości spadkobiercom, ale tylko tym w pierwszej linii. – Jak Polska dostanie reparacje wojenne od Niemiec, to będziemy wypłacać po 100 procent – zapewnił Jaki.

źródło: Radio Zet
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...