Portal Karnowskich ujawnił pomysły PiS na zmianę systemu wyborczego. Zdobędą wszechwładzę dzięki rozbiciu opozycji

Zaprzyjaźniony z PiS portal uchyla rąbka tajemnicy w sprawie zmian, jakie Jarosław Kaczyński i spółka mają szykować w ordynacji wyborczej.
Zaprzyjaźniony z PiS portal uchyla rąbka tajemnicy w sprawie zmian, jakie Jarosław Kaczyński i spółka mają szykować w ordynacji wyborczej. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Portal braci Karnowskich uchyla rąbka tajemnicy w sprawie planów Prawa i Sprawiedliwości na zmiany w systemie wyborczym. Medialne ramię partii rządzącej wprost opisuje "scenariusz idealny", który zakłada, że zmiany w prawie pozwolą Jarosławowi Kaczyńskiemu i spółce na łatwiejsze sięgnięcie po wynik, który pozwoliłby nie oglądać się na innych nawet w tych sprawach, które wymagają większości 3/5.

Zdobycie tych ponad 276 mandatów Sejmie pozwoliłoby Prawu i Sprawiedliwości przede wszystkim zapomnieć o stresie, który wywołują prezydenckie weta, gdyż tak liczny klub parlamentarny mógłby je samodzielnie odrzucać. To pomysł wymierzony nie tylko w Andrzeja Dudę, ma on raczej przyszłościowy charakter. Najbliższe wybory parlamentarne powinny odbyć się w 2019 roku, a bój o prezydenturę zostanie stoczony dopiero rok później. I nie wszystkie sondaże wskazują, iż obecna głowa państwa może być pewna reelekcji. Wygląda więc na to, że na Nowogrodzkiej myślą o zabezpieczeniu się na wypadek, gdyby w Pałacu Prezydenckim pojawił się ktoś z konkurencji.



Co konkretnie wymyślili w PiS, by ułatwić sobie utrzymanie władzy? Według dziennikarzy zaprzyjaźnionych z partią rządzącą, najbardziej prawdopodobne jest przeniesienie na grunt wyborów parlamentarnych rozwiązań, które już funkcjonują przy wyborach samorządowych. PiS ma rozważać podzielenie Polski na 100 okręgów wyborczych, w których do zdobycia byłoby od trzech do pięciu mandatów i stworzenie mechanizmu podobnego do tego, jaki służy do wyłonienia składów sejmików wojewódzkich.

Jest on atrakcyjny głównie z dwóch powodów. Działa w wyborach samorządowych od wielu lat, więc raczej nikt nie zakwestionuje jego konstytucyjności. Poza tym, doprowadziłby do ukonstytuowania de facto dwupartyjności. Choć 5-proc. próg wyborczy pozostałby niezmieniony, realnych szans na sukces i oddziaływanie na władzę nie miałyby ugrupowania cieszące się kilku lub nawet kilkunastoprocentowym poparciem.

Jak twierdzi portal Karnowskich, rozważane w PiS zmiany w prawie wyborczym zakładają jednak, że samodzielną większość 3/5 głosów udałoby się uzyskać dopiero dzięki zdobyciu ponad 40 proc. głosów. Teoretycznie PiS cieszy się dziś aż tak wielką sympatią wyborców, ale druga połowa kadencji nie zapowiada się łatwo, a kampania wyborcza jak zwykle może ostatecznie sporo na scenie politycznej pozmieniać.

Portal Karnowskich przytomnie zauważa też, że historia polskiej polityki uczy, iż najgorzej na zmianach ordynacji wyborczej wychodzili zwykle ci, którzy je wprowadzali. Cytowani przez wPolityce.pl informatorzy z PiS nie ukrywają jednak, że na sukces przy zastosowaniu nowych reguł wyborczych liczą w dużej mierze dzięki rozbiciu opozycji i nikłych szansach na jej szerokie zjednoczenie.

źródło: wPolityce.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...