Nowe zamieszanie wokół handlu w niedzielę. PiS wymyśla taką wersję, że nikt nie zrozumie, kiedy sklepy będą zamknięte

W które niedziele będzie można rozbić zakupy, a kiedy obowiązywał będzie zakaz handlu? Prawdopodobnie nie będzie łatwo zrozumieć nowych zasad.
W które niedziele będzie można rozbić zakupy, a kiedy obowiązywał będzie zakaz handlu? Prawdopodobnie nie będzie łatwo zrozumieć nowych zasad. Fot. Karol Piętek / Agencja Gazeta
Prawo i Sprawiedliwość właśnie wywróciło do góry nogami projekt "Solidarności" dotyczący zakazu handlu w niedzielę. Związkowcy są wściekli, gdyż co innego im obiecywano. A zwykli Polacy powinni przygotować się na wielkie zamieszanie, po którym trudno będzie zapamiętać, kiedy sklepy będą otwarte, a kiedy zamknięte.

"Solidarność" chciała praktycznie całkowitego zakazu handlu w niedzielę. Według związkowego projektu, można by było sprzedawać tylko chleb, ciastka i dewocjonalia. W środę sejmowa podkomisja ds. rynku pracy PiS ustaliła jednak, że Polacy będą mogli robić zakupy w drugą i czwartą niedzielę miesiąca, a nie pierwszą i trzecią.



Powodem jest to, że będą tylko 24 niedziele handlowe w roku, natomiast w pierwszą i trzecią niedzielę miesiąca wypadłoby ich 28. Podkomisja przyjęła jedynie poprawki Prawa i Sprawiedliwości. Dlatego wciąż nie wiemy, co z zakupami przez internet, pracą hurtowni i z Biedronkami czy Carrefourami na dworcach.

Przed ponad rokiem "Solidarność" pojawiła się w Sejmie z podpisami pod projektem całkowicie zakazującym handlu niedzielę. Przewidywał on karę więzienia za złamanie zakazu. Później związkowcy niezadowoleni z półśrodków coraz ostrzej grozili PiS powołując się na stanowisko biskupów. – Nasza cierpliwość powoli się kończy – groził w TVP rządzącym przewodniczący "Solidarności" Piotr Duda.

źródło: Gazeta.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...