W tej publicznej spółce wpadli na dziwny pomysł. Chcą stawiać... automaty z "państwowymi prezerwatywami"

Automat z prezerwatywami - to jedna z propozycji zagospodarowania terenów przy Kanale Żerańskim po budowie gazociągu.
Automat z prezerwatywami - to jedna z propozycji zagospodarowania terenów przy Kanale Żerańskim po budowie gazociągu. Fot. facebook.com/KanalZeranski
W bardzo wielu miastach przy okazji każdej inwestycji odbywa się walka o zieleń. Podobnie jest w przypadku budowy gazociągu na warszawskiej Białołęce. Jednak to nie drzewa czy umiejscowienie klombów z kwiatami wzbudziło emocje. Jednak to jedna z propozycji w ramach tzw. "małej architektury" okazała się prawdziwą kością niezgody.

Na początku krótkie wyjaśnienie: spółka Gaz-System buduje na warszawskim Kanale Żerańskim spory fragment nowego gazociągu. Aby go zbudować, trzeba było wyciąć setki drzew, a to jeszcze nie koniec zniszczeń przywiślanego ekosystemu. Spółka zorganizowała ostatnio konsultacje społeczne, które mają za zadanie ustalenie rekultywacji terenu po zakończeniu budowy, wyglądu otoczenia, nasadzeń roślinności czy tzw. małej architektury (ławek, placów zabaw, ścieżek rowerowych itp.). I właśnie w ramach niewielkich konstrukcji czai się niespodzianka.



- Gaz-System chyba zbyt dosłownie zrozumiał troskę o dobre stosunki (?) z mieszkańcami dzielnicy Białołęka, bo zorganizował konsultacje i zaproponował... między innymi taką 'małą architekturę' do zlokalizowania nad Kanałem Żerańskim - napisali mieszkańcy na stronie "Ocalmy tereny nad Kanałem Żerańskim".
Wpis ten zebrał wiele komentarzy, zarówno tych prześmiewczych, jak i tych całkiem na poważnie.
Ktoś chyba zapomniał, że pracuje w Polsce i to jeszcze w państwowej spółce. Za rządów Prawa i Sprawiedliwości. I to co zagranicą zupełnie nie wzbudza kontrowersji, u nas za chwilę wybuchnie afera. Chyba już wiadomo, jakiej karteczki zabraknie na następnym spotkaniu z mieszkańcami.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...