Rząd PiS jest gotów zapłacić za grobowiec Andrzeja Kopiczyńskiego. Jego córka podjęła jednak inną decyzję

Zmarły w 2016 roku znany aktor Andrzej Kopiczyński, był zaangażowany w akcję odnawiania zabytków na Cmentarzu Powązkowskim.
Zmarły w 2016 roku znany aktor Andrzej Kopiczyński, był zaangażowany w akcję odnawiania zabytków na Cmentarzu Powązkowskim. fot. Maciej Zienkiewicz / Agencja Gazeta
Minister Piotr Gliński zaoferował, że rząd pokryje koszt grobowca Andrzeja Kopiczyńskiego, odtwórcy głównej roli w kultowym serialu "Czterdziestolatek". Jednak córka znanego aktora nie chce słyszeć o pomocy finansowej od rządu, bo sprzeciwia się wykorzystaniu pieniędzy z budżetu państwa. Woli zrobić wszystko sama.

Kilka dni temu media obiegło zdjęcie grobu Andrzeja Kopiczyńskiego na warszawskich Powązkach, wykonane przez jednego z internautów. Skromny grób nie ma pomnika ani grobowca – w serwisach społecznościowych zawrzało. Część internautów zarzuca córce znanego artysty, pani Katarzynie, że nie dba o grób ojca. Ta jednak odpiera oskarżenia – tłumaczy, że grób choć skromny, jest zadbany, a na uporządkowanie go musi pozwolić po pierwsze konserwator zabytków, a po drugie stan jej finansów.

Kochani...przeserdecznie dziękuję wszystkim, ktorzy mnie wspierają dobrym słowem, swoją obecnością i reakcją tu, w...

Opublikowany przez Kasia Kopiczyńska na 16 października 2017
Pani Katarzyna wróciła do pracy zarobkowej po długiej przerwie z powodu wychowania czworga dzieci. Córka Kopiczyńskiego jest wdzięczna rządowi za ofertę, ale nie zamierza jej przyjąć.

– Doceniam gesty i chęci, ale sama nie będę wyciągać ręki po pieniądze. Zaczęłam pracę, na pewno wkrótce pojawi się pomnik mojego ojca – mówi kobieta w rozmowie z "Metro Warszawa". Nie wyklucza jednak przyjęcia pomocy osób prywatnych, które się do niej odzywają w tej sprawie, choć nie chce zdecydować się na zbiórkę internetową.

Pani Katarzyna jest zasmucona hejtem ze strony części internautów, którzy zarzucali jej, że jest "leniwą córeczką" i nie dba o grób ojca. "Hejt niszczy. Przetacza się i zostawia zgliszcza. I chyba jest tym gorszy, jeżeli oparty na dobrych pobudkach. Obrzydliwość zasłaniana dobrymi intencjami jest straszna" – komentuje Katarzyna Kopiczyńska.


źródło: metrowarszawa.gazeta.pl
Trwa ładowanie komentarzy...