Pierwsza reakcja posłanki Gasiuk-Pihowicz na "romans" z "Ucha prezesa". Wysłała aktorce, która ją gra... pączki

Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz z dystansem podchodzi do serialowego "romansu" z posłem PO Borysem Budką
Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz z dystansem podchodzi do serialowego "romansu" z posłem PO Borysem Budką Sławomir Kamiński/AG
Poseł Borys Budka oburzył się gdy twórcy satyrycznego serialu "Ucho prezesa” w jednym z ostatnich odcinków zasugerowali, że łączy go romans z posłanką Kamilą Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej. Tak się złożyło, że liderzy Platformy i Nowoczesnej zapowiadali akurat połączenie sił i wspólny start w wyborach samorządowych. Poseł Budka uznał jednak epizod z "Ucha” za atak na swoją rodzinę, a w jego obronie stanęli m.in wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki i mec. Roman Giertych. A jak zareagowała Gasiuk-Pihowicz?

O oburzeniu Budki, dla którego "ten serial się skończył" pisaliśmy tutaj. A co o całej „aferze miłosnej” sądzi posłanka Nowoczesnej? Chcieliśmy z nią porozmawiać przez telefon, ale była zajęta. Odpisała więc SMS-em.
Jej reakcja diametralnie różni się od reakcji Budki. – "Uśmiałam się do łez. Przecież to jest program satyryczny. Trzeba mieć dystans do siebie” – napisała do naTemat. – "Grającej mnie aktorce wysłałam pączki” – dodała Gasiuk-Pihowicz.

Zapytana przy okazji, czy może - jak spekulują media i czemu nie zaprzeczają Ryszard Petru oraz Grzegorz Schetyna - wystartować na prezydenta Warszawy, odparła: "A co do Warszawy, to do wyborów jeszcze rok”. W języku polityki oznacza to mniej więcej tyle, że jej kandydatura jest poważnie brana pod uwagę, a ona nie dystansuje się od tego pomysłu.
Warto dodać, że zarówno Budka jak i Gasiuk-Pihowicz kreowani są w swoich partiach na nowych liderów, z tą różnicą że Budka wszedł w jawny konflikt z Grzegorzem Schetyną.

W całej tej politycznej operze mydlanej ciekawa jest też reakcja Patryka Jakiego, któremu koledzy od razu zaczęli wytykać, że solidaryzując się z Budką przekracza granice w walce o centrowy, warszawski elektorat. Bo Jaki też przebiera nogami by powalczyć o prezydenturę w stolicy.


Przypomnijmy, że aktorzy grający Budkę i Pihowicz pojawili się w jednym z epizodów 22 odcinka serialu. Twórcy "Ucha” skupili się w tej części na walce o fotel lidera opozycji jaka toczy się między Ryszardem Petru i Grzegorzem Schetyną. W akcję wpleciono również postacie Budki i Pihowicz, którzy zastanawiają się, jak wygryźć liderów swoich partii.
Nie byłoby w tym nic wybiegającego poza ramy satyry, gdyby nie fakt, że scenarzyści "Ucha prezesa" "zdemaskowali" płomienny romans między Budką i Gasiuk Pihowicz. Ale może to tylko metafora zbliżenia między PO i Nowoczesną? Jedno jest pewne: Kontrowersje jakie wzbudził ten odcinek to dodatkowa reklama dla serialu.
Trwa ładowanie komentarzy...