Z myślą o zmotoryzowanych. Trasa przez Szwajcarię Kaszubską to must-see dla każdego miłośnika czterech kółek

Droga Kaszubska  to trasa turystyczna dla zmotoryzowanych biegnąca przez samo serce Kaszubskiego Parku Krajobrazowego. Na weekendowy rajd z rodziną sprawdzi się taki wszechstronny SUV jak np. Land Rover Discovery
Droga Kaszubska to trasa turystyczna dla zmotoryzowanych biegnąca przez samo serce Kaszubskiego Parku Krajobrazowego. Na weekendowy rajd z rodziną sprawdzi się taki wszechstronny SUV jak np. Land Rover Discovery Land Rover Discovery
Dla amatora czterech kółek nie ma chyba większej przyjemności niż przejażdżka po obfitujących w piękne widoki i dających frajdę z pokonywania kolejnych kilometrów drogach. Kto chce zachwycić się cudowną scenerią, a zarazem urządzić sobie weekendową przygodę dla zmotoryzowanych, powinien odkryć uroki Drogi Kaszubskiej, która biegnie przez sam środek Kaszubskiego Parku Krajobrazowego na Pomorzu Wschodnim.

Wybudowana w latach 60. droga należy do najpiękniejszych tras samochodowych w naszym kraju. Stanowi przy tym doskonałą propozycję dla początkujących ''pogromców szos'' – tych, którzy chcą oswoić się za kółkiem na prostszych zakrętach i nie są jeszcze gotowi zmierzyć się z wyzwaniami, jakie pojawiają się na takich wymagających trasach jak chociażby wijąca się przez Góry Stołowe ''Szosa Stu Zakrętów'' czy oferująca zbliżony dreszczyk emocji Wielka Pętla Bieszczadzka.

Zanim przejdziemy do opisu leżącej w centrum ''Szwajcarii Kaszubskiej'' drogi, warto w kilku słowach poruszyć temat środka transportu. Bo przecież dla niezapomnianych wrażeń z samochodowej wyprawy równie duże znaczenie co niesamowite widoki za oknem ma komfort jazdy. Licząca 20 km (na pierwotnym odcinku) Droga Kaszubska jest dość kręta, dlatego, jeśli w podróż wybieramy się wraz z bliskimi, niezastąpiona okaże się ''rodzinna terenówka''.
Nasz wybór padł na wszechstronnego SUV-a – najnowszy model Land Rover Discovery z pełnym schowków 7-osobowym wnętrzem, ogromnym bagażnikiem, pneumatycznym zawieszeniem oraz automatycznym wybieraniem trybu jazdy. Swoją drogą, legenda ''terenówki nie do zdarcia'', (tak eksperci mówili o kolejnych generacjach Land Rovera), fantastycznie współgra z magią krainy jezior, jak poetycko zwykło się określać pełną ciekawych zakątków kaszubską ziemię.

Startujemy z Garczu, skąd na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką nr 211 bierze swój początek biegnąca przez samo serce regionu Droga Kaszubska. I już tu, w tej turystycznej wsi, możemy podziwiać pierwsze zlokalizowane na trasie malownicze jezioro Pojezierza Kaszubskiego – Jezioro Łapalickie. Następnie krętym i nieco stromym odcinkiem trasy kierujemy się na Chmielno. Słynna kaszubska wieś – ośrodek regionalnego hafciarstwa oraz garncarstwa – po lewej wita przyjezdnych zapierającym dech w piersiach widokiem na Jezioro Białe.
Wąskim przesmykiem lądu między jeziorami Białe i Kłodno wjeżdżamy na jezdnię motywującą do zdjęcia nieco nogi z gazu. W drodze na Zawory – kolejnego punktu na kaszubskim szlaku turystyki motorowej – najpierw mijamy Jezioro Rekowo, a dalej rozciągające się po wschodniej stronie jezioro Kłodno (tworzące wraz z Białym i Rekowo grupę Jezior Chmieleńskich) oraz ciąg ośrodków wczasowych, które w sezonie przeżywają prawdziwe oblężenie.

Po przejechaniu mostu w Zaworach skrętem w lewo na skrzyżowaniu rozpoczynamy podróż do Ręboszewa (przed samą wsią mieszczą się dwa wspaniałe punkty widokowe na Górze ''Sobótka'', jeden w formie wiatraka-koźlaka). Tam do pokonania czeka następny przesmyk, tym razem umiejscowiony między słynącymi z kempingów jeziorami Małym Brodnem i Wielkim Brodnem. W Ręboszewie po skręcie w prawo dalsza trasa Drogi Kaszubskiej wiedzie do ''Złotej Góry''.

Wzniesienie o wysokości ponad 230 m n.p.m. to jedno z bardziej znanych miejsc do podziwiania panoramy kaszubskiej krainy jezior. Nie sposób nie zauważyć postawionego tam pomnika pamięci bojowników ruchu oporu na Pomorzu Gdańskim – wyrazu hołdu dla kaszubskich partyzantów walczących w czasach II wojny światowej. Niedaleko monumentu znajduje się głaz narzutowy z wyrytą trasą Drogi Kaszubskiej – kamień upamiętniający jej budowę, a zmotoryzowanym podróżnikom przypominający, że spory kawałek malowniczej drogi już za nimi.
Zjazd z głównej jezdni prowadzi do letniskowej Brodnicy Dolnej, a dalej do Ostrzyc – leżącej u podnóża Jastrzębiej Góry turystycznej perełki Kaszub położonej nad przepięknym Jeziorem Ostrzyckim. Dla kogoś, kto chciałby zrobić tu postój, bazą będą hotele, pensjonaty, restauracje i karczmy, a atrakcją – kąpielisko, park linowy, korty, a także bulwary z figurami kaszubskich rybaków czy wizerunkami lokalnych demonów. W tym uroczym zakątku ziemi kaszubskiej następuje pożegnanie z widocznymi za oknem samochodu jeziorami.

Ostatni etap Drogi Kaszubskiej stanowi odcinek biegnący u podnóża Wieżycy – najwyższego szczytu Kaszub i całego Pomorza, z wieżą widokową na najbardziej rozległą panoramę okolicy. Tutaj możemy poczuć się jak na górskich szlakach, gdy przychodzi nam pokonać będąca ukoronowaniem jazdy serpentynę. Cudowna ''agrafka'', jaką tworzy ciągnącą się wzdłuż zbocza Wieżycy droga, pozwala zdać celująco egzamin silnikom V6 Diesel w naszym Land Roverze.

Samochodowy szlak kończy się na skrzyżowaniu z szosą nr 20 wiodącą do Gdyni. I tak dobiega końca nasza podróż po biegnącej wzdłuż rynnowych jezior, malowniczych wzgórz i zalesionych pól drodze. Przynajmniej tej wytyczonej przez jej oryginalnych twórców. Warto bowiem wiedzieć, że zmotoryzowani turyści na przestrzeni lat wyznaczyli różne dla niej warianty. Te alternatywne trasy także są nazywane ''Drogą Kaszubską'', choć nie znajdziemy ich wyrytych na mijanym wcześniej pamiątkowym głazie.
Przykładowo, przed dojazdem do drogi krajowej nr 20 można odbić w prawo i przedłużyć rajd do Szymbarku (we wsi do zobaczenia m.in. "Dom do góry nogami" oraz wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa deska o długości 36 m) i dalej do Kartuz przez Gołubie, Stężycę, Zgorzałe, Łączyno, Borzestowo i Miechucina. Można też po przejechaniu przez wieść Zgorzałe skierować się na Brodnicę Górną i przez Ręboszewo wrócić do Chmielna lub Kartuz. Jak wiadomo, ciekawych widoków nigdy nie za wiele, podobnie jak chwil spędzonych z bliskimi czy ekscytujących podróży z kierownicą w dłoni.

Artykuł powstał we współpracy z Land Rover Polska

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...