"Co dała za staż i splendor?". Ogórek oburzona dwuznacznym wpisem na swój temat

Magdalena Ogórek gratuluje Andrzejowi Dudzie zwycięstwa w wyborach prezydenckich.
Magdalena Ogórek gratuluje Andrzejowi Dudzie zwycięstwa w wyborach prezydenckich. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
Internauta skomentował głośną aferę z udziałem czołowego amerykańskiego producenta filmowego, dotyczącą molestowania seksualnego. Postanowił jednak przy tym zaczepić Magdalenę Ogórek.

Doktor ekonomii Kazimierz Bulandra odniósł się na Twitterze do afery z udziałem "króla Oscarów" Harveya Weinsteina. Okazało się, że producent takich hitów jak "Władca pierścieni" czy "Pulp Fiction" molestował seksualnie początkujące aktorki. Bulandra napisał w prowokującym tonie, że można spekulować co Magdalena Ogórek "dała za staż i splendor świecznika SLD" w kontekście ujawnienia szokujących faktów dotyczących Weinsteina i "maczowskich odzywek" Leszka Millera.
Magdalena Ogórek, zaczepiona w ten sposób przez Bulandrę, odparła, że "doktor ekonomii, demokrata, liberał uważa, że kobiety otrzymują pracę za zmuszanie ich do seksu, a temat molestowania jest dobry do żartów".
Polityczna kariera Magdaleny Ogórek nabrała tempa po tym, jak została niespodziewanie kandydatką Sojuszu Lewicy Demokratycznej w wyborach prezydenckich w 2015 roku. Przedstawiając ją, Leszek Miller powiedział, że jest symbolem Polski nowoczesnej. Wybory przegrała jednak z kretesem, zdobywając zaledwie 2,4 procent głosów. W drugiej turze poparła Andrzeja Dudę.

Szybko dostała koło ratunkowe od "dobrej zmiany". Została publicystką prawicowego tygodnika "Do Rzeczy", a następnie prowadzącą program "W tyle wizji" w TVP, który jest odpowedzią na "Szkło Kontaktowe" w TVN. Magdalena Ogórek nie stroni od opinii, które oburzają opinię publiczną, by wymienić tylko ostatnią na temat protestujących lekarzy rezydentów, których "widziała na własne oczy", jak piją latte.
Trwa ładowanie komentarzy...