"Powolna jak stuletnia baba". Tak o słynnej rywalce Justyny Kowalczyk mówi jej własny trener

Trener nie jest łaskawy dla swojej podopiecznej.
Trener nie jest łaskawy dla swojej podopiecznej. Fot. Kuba Atys/Agencja Gazeta
W lutym przyszłego roku, w koreańskim Pjongczang odbędą się zimowe igrzyska olimpijskie. W biegach narciarskich ma zamiar wystartować jedna z najbardziej utytułowanych biegaczek na świecie Marit Bjoergen. I to w każdej konkurencji. Do tych zamiarów sceptycznie nastawiony jest jednak jej trener.

37-letnia biegaczka zdobyła w swojej karierze dziesięć medali olimpijskich, w tym sześć złotych, trzy srebrne i brązowy. Na podium mistrzostw świata stała 26 razy, w tym aż osiemnaście na najwyższym. Cztery razy zwyciężyła w punktacji generalnej Pucharu Świata. Norweżka wielokrotnie zapowiadała, że zamierza wystartować we wszystkich możliwych konkurencjach.
– Start ma powolny jak stuletnia baba - tak o swojej podopiecznej powiedział trener kadry Norwegii Roar Hjelmeseth. Podkreślił on jednak, że jego krytyka dotyczyła szybkości Bjoergen, która jest niezbędna w konkurencji sprinterskiej. Jego zdaniem konkurencje sprinterskie zmieniły się przez ostatnie latach i startuje w nich dużo młodych i szybkich biegaczek, które świetnie rozgrywają biegi taktycznie.

– Powolny start Marit powoduje straty będące już nie do odrobienia - powiedział szkoleniowiec w rozmowie z telewizją NRK. Chodzi mu nie tylko o sprint indywidualny, lecz głównie o drużynowy, w którym miejsce Bjoergen nie jest do końca pewne. Hjelmeseth zapowiedział także, że jeśli Bjeorgen chce wystartować w drużynie, musi znacząco poprawić swoją szybkość.

Sama zawodniczka utrzymuje jednak, że na koreańskiej trasie bardziej od szybkości będzie liczyć się wytrzymałość, w czym to właśnie ona może okazać się lepsza od swoich młodszych koleżanek z drużyny. Do olimpiady przygotowuje się także Justyna Kowalczyk.
źródło: tvn24.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...