O powstanie tej kliniki powinni zabiegać wszyscy obrońcy życia. Tymczasem Klinika Kardiologii Płodu to nadal marzenie

W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi lekarze ratują noworodki z poważnymi wadami serca.
W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi lekarze ratują noworodki z poważnymi wadami serca. Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta
Warto przypomnieć, że ochrona życia to nie tylko działania antyaborcyjne, ale o tym czasami zdaje się zapominają obecni decydenci. Dowodem na to jest chociażby to, że powstanie Kliniki Kardiologii Płodu w ramach Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki nadal zostaje jedynie marzeniem lekarzy z CZMP.

Zabieganie o budowę takiej kliniki powinno być priorytetem nie tylko dla resortu zdrowia, ale też dla tzw. obrońców życia – w końcu dzięki kardiologii prenatalnej można wyleczyć bardzo chore dziecko jeszcze w łonie matki, a czasami tylko takie leczenie pozwala temu dziecku przeżyć do porodu i operacji kardiochirurgicznej zaraz po nim, która umożliwi mu dalsze życie.



Cenne minuty
W Polsce rocznie rodzi się około 4000 noworodków z wadami serca. Około 500 z ich wymaga leczenia operacyjnego wkrótce po porodzie. Dla kilkunastu z nich kluczowe znacznie ma czas wykonania operacji – nawet godziny a czasem minuty mają tu ogromne znaczenie. Tymczasem kardiologia prenatalna jest bardzo niedoceniana w Polsce. Każdy położnik jest uczony, jak rozpoznać zespól Downa u płodu, a tych przypadków jest w Polsce rocznie kilkadziesiąt. Wad serca jest tysiące, wykrywając je i lecząc można podarować dziecku zdrowie.

Jednak nauka ich wykrywania jest niedostateczna. Brak znajomości kardiologii prenatalnej może prowadzić do sytuacji, w której każdy taki przypadek będzie traktowany jako trudny, niewygodny i za często skłania położników do decyzji o wywołaniu porodu przed terminem (porodu wcześniaka), co nie jest dobre dla dziecka – a dziecka z wadą serca w szczególności. Pomóc może stworzenie zintegrowanej opieki nad ciążą z problemem kardiologicznym u płodu. Jednak ta idea w Polsce wciąż nie może przebić się do świadomości decydentów.
Prof. Maria Respondek-Liberska
Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi

W świetle dzisiejszego protestu lekarzy rezydentów, który w pełni popieram, konieczne jest także zwrócenie uwagi na fakt możliwości powstania u nas nowych miejsc pracy dla młodzieży lekarskiej i pielęgniarskiej a także dzielenia się wiedzą i doświadczeniem zespołu ICZMP, którego nie mają najlepsze placówki medyczne w Europie. Tam w większości przypadków noworodki z wadami serca należą aktualnie do rzadkości (chore noworodki się nie rodzą), w Polsce operuje się aktualnie największą w Europie populację dzieci z wadami serca. Nasza klinika w ICZMP mogłaby przyciągać te Europejki i kobiety z innych części świata, które podobnie jak Polki mimo niekorzystnej diagnozy prenatalnej podejmują decyzje o kontynuacji ciąży i zdecydują się na leczenie swojego potomka i skorzystanie z postępów medycyny.

Według danych z Ogólnopolskiego Rejestru Patologii Kardiologicznych Płodu (ORPKP) oraz danych opublikowanych na łamach Prenatal Cardiology, w Polsce z roku na rok wykrywa się coraz więcej wad wrodzonych serca. Dzięki kardiologii prenatalnej można leczyć już w łonie matki, m.in. podając odpowiednie leki. Wykrycie problemu kardiologicznego przed porodem oznacza często możliwość ratowania noworodka tuż po urodzeniu. Dodatkowo, lecząc i monitorując płód, zapobiega się wcześniactwu i umożliwia rozwój płodu w najlepszych warunkach, a także – co ważne – transport do specjalistycznego szpitala w łonie matki (co jest najlepszym możliwym rozwiązaniem).

W przypadku leczenia płodów i noworodków z problemami kardiologicznymi liczy się czas i odległość. Liczne prace naukowe dowiodły korzyści płynących z możliwości kontynuowania leczenia noworodka bez konieczności transportu. Nawet 500 metrów to za daleko dla małego chorego człowieka, nawet jeśli zapewni się specjalistyczny transport. Zabiegi kardiologiczne bezpośrednio po porodzie i w pierwszych godzinach życia mogą mieć kluczowe znacznie a dla wybranych noworodków to sprawa być albo nie być.

– Być może stoimy także prze erą otwarcia Kliniki Kardiochirurgii Noworodkowej (pierwszej w Polsce), ponieważ aktualnie nasza Klinika Kardiochirurgii Dziecięcej przeżywa codziennie perturbacje. Planowe zabiegi kardiochirurgiczne u dzieci dwu-, trzy- i pięcioletnich wciąż nie są terminowo przeprowadzane, bo cykl tych operacji zaburzają właśnie najmłodsi pacjenci – czyli "nieplanowane" noworodki z wadami serca, które rodzą nam się codziennie i zmieniają kolejność zabiegów – wyjaśnia prof. Respondek-Liberska.

Same plusy
Wcześnie wdrożone specjalistyczne leczenie ma same plusy. Przede wszystkim gwarantuje lepszą skuteczność, brak nieodwracalnych zmian w mózgu wynikających z niedotlenienia i następstw wady serca, krótszy pobyt w szpitalu (2-3 tygodnie zamiast 2-3 miesięcy), brak konieczności wieloletniej rehabilitacji. Trzeba też pamiętać, że regeneracja po operacji, która odbyła się tuż po porodzie, jest szybsza, lepsza, pełniejsza niż u dziecka operowanego w okresie niemowlęcym. Nie jest też tajemnicą, że wczesne wdrożenie odpowiedniego leczenia jest zwyczajnie tańsze dla systemu ochrony zdrowia.

Takie ośrodki, które zapewniają właściwą opiekę i możliwość operowania niemal od razu po porodzie, są już na świecie, nawet sąsiednia Ukraina ma taki. Jednak w Polsce wciąż nie można przebić się z tą ideą. Powstanie Kliniki Kardiologii Płodu w ramach Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki jest postulowane od lat. I od lat nie może doczekać się realizacji (pomimo wyróżnienia tego pomysłu w ogólnopolskim konkursie Pulsu Medycyny Złoty Skalpel).

Są gotowi, potrzebują wsparcia
ICZMP jest szpitalem, w którym taka klinika czy nawet pododdział mógłby powstać, ponieważ w placówce może urodzić się noworodek z wrodzoną wadą serca i bez konieczności transportu do innego ośrodka może przejść operację i zostać otoczony odpowiednią opieką.

– Nie leczymy tylko zastawki czy jednego narządu, gdy mamy szansę na wyleczenie całego człowieka i zapewnienie mu pełnego, aktywnego życia. Dążymy do tego, żeby każdy noworodek miał szansę na pełne, dobre życie. To jest możliwe, potrzebujemy tylko i aż możliwości do wdrożenia odpowiednich, sprawdzonych na świecie procedur – mówi prof. Maria Respondek-Liberska.

Taka klinika, a nawet dedykowany pododdział w klinice położniczej z zespołem położników i położnych przeszkolonych w zakresie kardiologii prenatalnej, mogłaby działać jako centrum koordynacyjne dla wszystkich ośrodków w Polsce, które wykrywają wady w okresie prenatalnym. To usprawniłoby organizację, leczenie, bo dawałoby szansę na przygotowanie ośrodka specjalizującego się w leczeniu wad w najwcześniejszym okresie i pozwoliło uniknąć rozpaczliwych prób szukania miejsca dla chorego malucha, który urodził się poza takim specjalistycznym ośrodkiem.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...