Jak sprytnie pozbyć się Franka Underwooda? Ruszyły domysły, co zrobią producenci "House of Cards"

Najbardziej prawdopodobne, że  na początku kolejnego sezonu, Frank Underwood będzie musiał zginąć.
Najbardziej prawdopodobne, że na początku kolejnego sezonu, Frank Underwood będzie musiał zginąć. Fot. kadr z odcinka serialu "House of Cards"
Nie milkną echa skandalu z udziałem Kevina Spacey, z którym po pojawiających się oskarżeniach o molestowanie, Netflix wstrzymał współpracę. Zawieszono także produkcję kolejnej serii "House of Cards". Jednak prędzej czy później, producenci będą musieli zdecydować, co dalej z serialem. Czy zakończyć go już teraz, czy kontynuować. Jeśli to drugie, to co zrobić z Frankiem Underwoodem?

Netflix zdecydował, że po ujawnieniu przypadków molestowania nieletnich przez Kevina Spacey, nie będzie on już występował w jednej z najbardziej popularnych produkcji koncernu, czyli serialu "House of Cards". I nie byłoby z tym większego problemu, gdyby nie fakt, że to odtwórca głównej roli, z którą w nowo powstającej serii coś trzeba zrobić. Już ruszyły domysły, co zrobią twórcy, aby zgrabnie pozbyć się tej postaci, tak aby wyglądało to naturalnie i nie przypominało "śmierci w kartonach".

Najprawdopodobniej serialowy prezydent Stanów Zjednoczonych zginie na początku serii, a wiodącą rolę w serialu przejmie żona prezydenta Claire Underwood (Robin Wright). Byłoby to zgodne z logiką, głosami fanów, ale także możliwe do zgrabnego połączenia z zakończeniem ostatniego sezonu tego serialowego hitu.
Możliwe jest także zakończenie serialu, jednak zdjęcia do nowego sezonu ruszyły przed wybuchem skandalu, wszystko jest także gotowe do jego produkcji. Jak na razie, prawnicy Netflixa sprawdzają kontrakt z Kevinem Spacey. Dopiero potem będzie wiadomo, czy można będzie usunąć głównego bohatera bez problemów, czy będzie on musiał występować do końca nowego sezonu.

źródło: independent.co.uk
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...