"Politycy wara od macicy!". Tajniacy chronili posła PiS przed kobietami na konferencji prasowej

Policyjni tajniacy chronili posła PiS na konferencji. Powód? Protest kobiet przeciw partii w związku z próbą delegalizacji zabiegu przerywania ciężko i nieodwracalnie uszkodzonej ciąży.
Policyjni tajniacy chronili posła PiS na konferencji. Powód? Protest kobiet przeciw partii w związku z próbą delegalizacji zabiegu przerywania ciężko i nieodwracalnie uszkodzonej ciąży. fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Poseł Bartłomiej Wróblewski na dzisiejszej konferencji prasowej był chroniony przez policyjnych tajniaków – informuje poznańska "Gazeta Wyborcza". Wszystko dlatego, że na spotkanie z politykiem partii rządzącej przyszły osoby reprezentujące Ogólnopolski Strajk Kobiet, obywatelski komitet Ratujmy Kobiety i Partię Razem, które protestują przeciwko próbie zaostrzenia prawa aborcyjnego przez PiS.

W zeszłym roku PiS skierował do dalszych prac projekt ustawy katolickiej organizacji Ordo Iuris, który totalnie delegalizowałby zabieg przerwania ciąży i pozwalałby na wsadzanie kobiet do więzienia. Pod wpływem Czarnego Protestu, który wyszedł na ulice ponad 100 polskich miejscowości 3 października 2016 r., partia odstąpiła od prac nad projektem.



Teraz PiS chce zdelegalizować zabieg przerwania ciąży w sytuacji, gdy jest ona ciężko i nieodwracalnie uszkodzona. Planuje zrobić to rękami przejętego Trybunału Konstytucyjnego – wniosek w tej sprawie złożył kilka dni temu poseł Bartłomiej Wróblewski (Poznań), wykładowca SWPS, razem ze swoimi koleżankami i kolegami z partii.

WYCOFAJ TEN WNIOSEK. Tak, pośle Wróblewski. To do Ciebie. Nie będziemy pisać „panie pośle”, chociaż wiemy, że zdaniem...

Opublikowany przez Ogólnopolski Strajk Kobiet na 3 listopada 2017
Dzisiejsza konferencja posła w Poznaniu dotyczyła kwestii sportowych, jednak środowiska kobiece postanowiły wykorzystać ją jako okazję do przedstawienia swoich postulatów. Kobiety wręczyły posłowi PiS list protestacyjny. Kilka osób trzymało hasła takie jak "pośle wycofaj" i "pis off". "W ostatnich dniach posła Wróblewskiego trudno było zastać" – powiedziała Katarzyna Ueberhan, poznańska koordynatorka Ratujmy Kobiety. Głośno zastanawiała się nad tym, czy nieuchwytność posła PiS jest spowodowana tym, że obawia się wyborców.

"Zdecydowana większość społeczeństwa jest przeciwna zaostrzaniu prawa antyaborcyjnego, wśród nich są także wyborcy PiS. Poseł ma reprezentować suwerena, więc przekazaliśmy mu głos suwerena" – tłumaczyła aktywistka.

Jak pisze poznańska "Gazeta Wyborcza", poseł PiS był chroniony przed kobietami przez policyjnych tajniaków. "Przed wejściem do sali konferencyjnej stało kilku policjantów w cywilnych ubraniach. Kolejni byli w środku, stali obok zaproszonych gości i dziennikarzy" – relacjonuje GW.

Policja potwierdza obecność funkcjonariuszy na wydarzeniu. "Komendant miejski Maciej Nestoruk wydał polecenie obserwowania tej konferencji. Miało to związek z internetowymi wpisami, z których wynikało, że przebieg konferencji może zostać zakłócony" – powiedział "Gazecie Wyborczej" rzecznik wielkopolskiej policji, Andrzej Borowiak.

źródło: poznan.wyborcza.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...